Bajka – „Uran, planeta leżąca na boku”

Odkrycie dziwnej gwiazdy

W małym miasteczku na skraju lasu mieszkała dziewczynka o imieniu Marta. Uwielbiała patrzeć w niebo przez swój teleskop. Jej ulubionym zajęciem były noce spędzone na odkrywaniu tajemnic gwiazd. Pewnego wieczoru, gdy niebo było wyjątkowo czyste, Marta dostrzegła coś niezwykłego.

Mamo, tato! Zobaczcie, co znalazłam! – krzyknęła Marta, nie mogąc ukryć ekscytacji.

Rodzice Marty podeszli do teleskopu i przyjrzeli się, co też takiego odkryła ich córka.

To jest planeta, ale jak dziwnie się obraca! – powiedział tata dziewczynki.

Rzeczywiście, przed ich oczami kręciła się planeta, która nie obracała się pionowo, jak inne, ale leżała na boku. Rodzina spędziła resztę wieczoru, próbując dowiedzieć się więcej na temat tej tajemniczej planety. Następnego dnia Marta nie mogła się doczekać, by pochwalić się odkryciem przed swoim najlepszym przyjacielem, Piotrem.

Piotrek, wiem, że interesujesz się astronomią. Musisz to zobaczyć! – powiedziała Marta, gdy tylko spotkali się na przystanku autobusowym.

Piotrek był zachwycony i zgodził się odwiedzić Martę po szkole, aby obejrzeć niezwykłą planetę przez jej teleskop. Gdy wrócili do domu Marty, znów skierowali teleskop na niebo.

To niesamowite! Co to za planeta? – zapytał Piotrek.

To jest Uran – odpowiedziała Marta. – Wygląda, jakby leżał na boku.

Czyli obraca się inaczej niż reszta planet? – dociekał Piotrek.

Marta skinęła głową. Wiedziała, że to dopiero początek jej przygody z odkrywaniem tajemnic Układu Słonecznego. Czuła, że ta planeta kryje jeszcze wiele sekretów, których warto się dowiedzieć.

Podróż na Uran

Pewnej nocy, gdy Marta i Piotrek znowu oglądali Urana przez teleskop, niespodziewanie ujrzeli przed sobą błysk światła. W jednej chwili znaleźli się na pokładzie statku kosmicznego! W rogu kabiny dostrzegli kosmitę o imieniu Zet.

Witajcie na pokładzie mojego statku kosmicznego – powiedział Zet z uśmiechem. – Chciałem zabrać was na wycieczkę na Urana. Gotowi?

Dzieci spojrzały na siebie zdumione, ale również podekscytowane. Nie codziennie dostaje się zaproszenie na międzyplanetarną podróż!

Tak, jesteśmy gotowi – odpowiedział Piotrek, trzymając Martę za rękę.

Statek kosmiczny Zet szybko zbliżał się do Urana. Kiedy dotarli, Zet wyjaśnił im, że Uran jest znany z niezwykłej rotacji, obraca się prawie na boku w stosunku do swojej orbity.

Ale dlaczego tak jest? – zapytała Marta.

Naukowcy uważają, że dawno temu duży obiekt kosmiczny zderzył się z Uranem. To zmieniło kąt jego rotacji – wytłumaczył Zet.

To była dla Marty i Piotrka fascynująca informacja. Zet zaprosił ich do wnętrza planety, pokazując, że Uran składa się głównie z lodu i gazów.

W środku mamy również takie składniki jak woda, metan i amoniak – dodał Zet.

Dzieci chłonęły każde słowo, ciesząc się z nowej wiedzy. Zet pokazał im również przepiękne krajobrazy Urana, w tym tajemnicze, lodowe księżyce takie jak Miranda i Oberon.

To naprawdę niezwykła planeta – westchnął Piotrek, podziwiając krajobrazy.

Tajemnice Mirandy

Po dokładnym zwiedzeniu Urana, Zet zaproponował dzieciom wizytę na jednym z księżyców planety – Miranda. Marta i Piotrek byli podekscytowani kolejną częścią przygody.

Czym Miranda różni się od Urana? – zapytała Marta, gdy lądowali na powierzchni lodowego księżyca.

Miranda jest jednym z najbardziej niezwykłych miejsc w Układzie Słonecznym – odpowiedział Zet. – Jej powierzchnia jest pokryta głębokimi kanionami, stromymi klifami i wzgórzami lodowymi.

Dzieci ruszyły za Zetem, przyglądając się niepowtarzalnemu krajobrazowi. Zet wyjaśniał im po drodze, że Miranda miała bardzo burzliwą historię geologiczną. Kredowymi stopami przekraczali kaniony i wspinali się na lodowe wzgórza, czując jak ich serca biją szybciej.

Te kaniony i nierówności powierzchni są efektem silnych sił geologicznych – mówił Zet. – Niektóre z nich mogły być spowodowane zderzeniami z innymi obiektami w kosmosie.

Nagle, Marta zauważyła na horyzoncie coś dziwnego.

Zet, co to jest? – zapytała, wskazując na tajemniczą strukturę.

To jest „Kłopotliwy Kanion” – wyjaśnił Zet. – Jeden z najbardziej znanych kanionów na Mirandzie. Ma ponad 12 km głębokości!

Piotrek zaciągnął się powietrzem i spojrzał w dół, czując, jak jego serce przyspiesza.

To niesamowite – powiedział cicho.

Jest tu jeszcze wiele do odkrycia – kontynuował Zet. – Miranda jest pełna zagadek, które czekają na rozwiązanie. Kto wie, jakie tajemnice skrywa jeszcze ten niezwykły księżyc?

Marta i Piotrek wiedzieli, że chcą dowiedzieć się o tym miejscu jak najwięcej. Czas jednak szybko mijał, a oni zdawali sobie sprawę, że muszą wracać na Ziemię. Ale zanim to nastąpiło, Zet przygotował dla nich jeszcze jedną niespodziankę – wizytę na kolejnym księżycu Urana, Oberonie.

Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, co tam znajdziemy – powiedziała podekscytowana Marta, gdy znów wsiadali na statek kosmiczny.

Na pewno będzie to niezwykła przygoda – dodał Piotrek z uśmiechem.

Przeczytaj również

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj