Bajka o strachu „Strach ma wielkie oczy”

InfantylnyTerapeutyczneEmocje i uczuciaBajka o strachu "Strach ma wielkie oczy"

Nowy sąsiad Puszka

W pewnym zielonym lesie, pełnym soczystych marchewek i chrupiących sałat, mieszkał mały królik o imieniu Puszek. Jego futerko było miękkie i puszyste, a nos zawsze drgał z ciekawości. Puszek uwielbiał bawić się na leśnej polanie, skakać przez kałuże i ganiać motyle.

Pewnego dnia, gdy Puszek wrócił do swojej norki po całym dniu zabaw, zauważył, że coś się zmieniło. W kącie jego przytulnego domku pojawił się dziwny, ciemny kształt. Puszek zamrugał kilka razy, ale kształt nie zniknął.

Co to takiego?” – zapytał sam siebie, marszcząc nosek.

Nagle kształt poruszył się i przemówił cichym, drżącym głosem: „Cześć, jestem Strachula. Jestem twoim nowym sąsiadem.

Puszek podskoczył przestraszony i schował się za swoim ulubionym fotelem. „Kim jesteś? Dlaczego jesteś w moim domku?” – zapytał drżącym głosem.

Strachula westchnął smutno. „Jestem cieniem. Wędruję po lesie i szukam przyjaciół, ale wszyscy się mnie boją.

Puszek powoli wyszedł zza fotela, przyglądając się uważnie swojemu nowemu sąsiadowi. Strachula był ciemny i mglisty, ale w jego oczach Puszek dostrzegł smutek i samotność.

Dlaczego wszyscy się ciebie boją?” – zapytał Puszek, podchodząc bliżej.

Bo jestem inny” – odpowiedział Strachula. „Jestem ciemny i nie mam futerka jak ty. Ludzie boją się tego, czego nie rozumieją.

Puszek zamyślił się. Przypomniał sobie, jak kiedyś bał się burzy, dopóki nie zrozumiał, że to tylko hałas i błyski na niebie. Może Strachula też nie był taki straszny, jak się wydawało?

Wiesz co, Strachula? Może zostaniesz na noc? Opowiesz mi o swoich podróżach po lesie” – zaproponował Puszek, czując, że jego strach powoli znika.

Oczy Strachuli rozjaśniły się z radości. „Naprawdę? Chcesz, żebym został?

Puszek pokiwał głową i uśmiechnął się. „Tak, myślę, że możemy zostać przyjaciółmi.

Tej nocy Puszek i Strachula rozmawiali do późna. Strachula opowiadał o wszystkich cudownych miejscach, które widział w lesie, a Puszek dzielił się historiami o swoich przygodach na polanie. Z każdą minutą Puszek coraz bardziej przekonywał się, że jego nowy przyjaciel wcale nie jest straszny.

Rano, gdy pierwsze promienie słońca wpadły do norki, Puszek obudził się i zobaczył, że Strachula zniknął. Przez chwilę myślał, że to wszystko mu się przyśniło, ale na stoliku leżała mała karteczka: „Dziękuję za wspaniały wieczór, przyjacielu. Do zobaczenia wkrótce!

Puszek uśmiechnął się szeroko. Zrozumiał, że strach często sprawia, że widzimy rzeczy gorsze, niż są w rzeczywistości. Postanowił, że od teraz będzie bardziej otwarty na nowe doświadczenia i nie będzie oceniał nikogo po pozorach.

Przygoda w Ciemnym Lesie

Kilka dni po spotkaniu ze Strachulą, Puszek postanowił wyruszyć na przygodę. Słyszał od starszych królików o Ciemnym Lesie – miejscu, do którego nikt się nie zapuszczał, bo podobno było tam bardzo niebezpiecznie. Puszek, zachęcony swoim nowym podejściem do strachu, zdecydował się zbadać to tajemnicze miejsce.

Rankiem spakował do plecaka kilka marchewek, butelkę wody i małą latarkę. Przed wyjściem spojrzał w lustro i powiedział do siebie: „Pamiętaj Puszku, strach ma wielkie oczy. Bądź odważny!

Wyruszył w drogę, podskakując wesoło. Las stawał się coraz gęstszy, a światło słoneczne coraz słabsze. W końcu Puszek dotarł do granicy Ciemnego Lasu. Drzewa były tu wysokie i mroczne, a gałęzie splatały się nad głową, tworząc gęsty baldachim.

Puszek wziął głęboki oddech i zrobił pierwszy krok. W lesie było cicho, tylko od czasu do czasu słychać było tajemnicze szelesty i trzaski. Królik czuł, jak jego serce bije coraz szybciej.

To nic takiego” – powiedział do siebie. „To tylko wiatr porusza gałęziami.

Nagle usłyszał za sobą cichy szept: „Puszku, to ja, Strachula!

Puszek odwrócił się i zobaczył swojego przyjaciela. „Strachula! Co ty tu robisz?

Mieszkam tu” – odpowiedział cień. „Ciemny Las to mój dom. Co ty tu robisz?

Puszek opowiedział Strachuli o swojej misji zbadania Ciemnego Lasu. Cień uśmiechnął się szeroko.

To wspaniale! Pokażę ci wszystkie tajemnice tego miejsca” – zaproponował Strachula.

Razem ruszyli w głąb lasu. Strachula pokazywał Puszkowi ukryte jaskinie, magiczne strumyki i drzewa, które szeptały stare legendy. Z każdym krokiem Puszek czuł, jak jego strach znika, zastępowany przez zachwyt i ciekawość.

W pewnym momencie dotarli do wielkiej polany pośrodku lasu. Była otoczona świetlikami, które tańczyły w powietrzu, tworząc magiczną atmosferę.

To Polana Światła” – wyjaśnił Strachula. „Tutaj zbierają się wszystkie leśne stworzenia, gdy potrzebują pomocy lub chcą się bawić.

Puszek był zachwycony. „To najpiękniejsze miejsce, jakie kiedykolwiek widziałem!

Nagle usłyszeli ciche łkanie. Za wielkim kamieniem siedział mały jeżyk, który wyglądał na bardzo przestraszonego.

Co się stało?” – zapytał Puszek, podchodząc do jeżyka.

Zgubiłem się” – odpowiedział jeżyk przez łzy. „Boję się ciemności i nie wiem, jak wrócić do domu.

Puszek spojrzał na Strachulę, a potem z powrotem na jeżyka. „Wiesz co? Kiedyś też bałem się ciemności. Ale odkryłem, że to, co nieznane, nie musi być straszne. Pozwól, że ci coś pokażemy.

Puszek i Strachula spędzili kolejną godzinę pokazując jeżykowi piękno Ciemnego Lasu. Pokazali mu tańczące świetliki, szepczące drzewa i magiczne strumyki. Z każdą chwilą strach jeżyka malał, a jego oczy rozszerzały się z zachwytu.

Widzisz?” – powiedział Puszek. „Ciemny Las wcale nie jest straszny. Jest pełen cudów i magii.

Jeżyk uśmiechnął się szeroko. „Masz rację! Dziękuję wam obu. Teraz już się nie boję.

Strachula pomógł jeżykowi znaleźć drogę do domu, a Puszek poczuł, że nauczył się ważnej lekcji. Nie tylko pokonał swój własny strach, ale też pomógł komuś innemu zrobić to samo.

Lekcja odwagi

Po powrocie z Ciemnego Lasu, Puszek nie mógł przestać myśleć o swojej przygodzie. Zrozumiał, że strach często przeszkadza nam w odkrywaniu pięknych i fascynujących rzeczy. Postanowił podzielić się tą wiedzą z innymi mieszkańcami lasu.

Następnego dnia Puszek zwołał wszystkie zwierzęta na wielką leśną polanę. Przyszły zające, wiewiórki, lisy, a nawet kilka sów, które specjalnie nie poszły spać, by posłuchać, co Puszek ma do powiedzenia.

Moi drodzy przyjaciele” – zaczął Puszek, stając na wielkim pniu. „Chcę wam opowiedzieć o czymś bardzo ważnym. O strachu i odwadze.

Zwierzęta słuchały z zaciekawieniem, gdy Puszek opowiadał o swojej przygodzie w Ciemnym Lesie i o tym, jak zaprzyjaźnił się ze Strachulą.

Wiecie, strach to dziwna rzecz” – kontynuował Puszek. „Czasem chroni nas przed niebezpieczeństwem, ale często przeszkadza nam w poznawaniu świata i zawieraniu nowych przyjaźni.

W tym momencie na polanę wyszedł Strachula. Niektóre zwierzęta pisnęły ze strachu i chciały uciec, ale Puszek szybko je uspokoił.

Nie bójcie się! To mój przyjaciel, Strachula. Może wygląda inaczej niż my, ale ma dobre serce i wiele może nas nauczyć.

Strachula uśmiechnął się nieśmiało do zgromadzonych zwierząt. „Cześć wszystkim. Cieszę się, że mogę was poznać.

Powoli, jedno po drugim, zwierzęta zaczęły podchodzić do Strachuli. Zadawały mu pytania, dotykały jego mglistej postaci i śmiały się, gdy opowiadał żarty.

Widzicie?” – powiedział Puszek. „To, co nieznane, nie musi być straszne. Wystarczy dać szansę i poznać lepiej.

Mała wiewiórka podniosła łapkę. „Ale Puszku, co jeśli naprawdę się czegoś boimy? Co wtedy robić?

Puszek uśmiechnął się ciepło. „To bardzo dobre pytanie. Kiedy się czegoś boisz, spróbuj zrobić trzy rzeczy. Po pierwsze, weź głęboki oddech i policz do dziesięciu. To pomoże ci się uspokoić. Po drugie, pomyśl logicznie – czy to, czego się boisz, naprawdę może ci zaszkodzić? Często okazuje się, że nasz strach jest przesadzony. I po trzecie, nie bój się prosić o pomoc. Przyjaciele zawsze ci pomogą.

Zwierzęta kiwały głowami, zapisując sobie w pamięci rady Puszka.

A wiecie co?” – dodał Strachula. „Czasem wystarczy po prostu się uśmiechnąć. Uśmiech ma magiczną moc – sprawia, że czujemy się lepiej i odważniej.

By udowodnić swoje słowa, Strachula zaczął robić śmieszne miny. Wkrótce cała polana wybuchła śmiechem. Strach i napięcie zniknęły, zastąpione przez radość i poczucie wspólnoty.

Na koniec spotkania Puszek zaproponował coś specjalnego. „Co powiecie na to, żebyśmy wszyscy razem wybrali się na wycieczkę do Ciemnego Lasu? Pokażemy wam, jakie to piękne i fascynujące miejsce.

Ku jego zaskoczeniu, większość zwierząt entuzjastycznie przytaknęła. Nawet te, które wcześniej bały się własnego cienia, teraz były gotowe na przygodę.

W drodze powrotnej do swojej norki, Puszek czuł się szczęśliwy i dumny. Nie tylko pokonał własny strach, ale pomógł też innym zrozumieć, że odwaga nie polega na braku strachu, ale na robieniu rzeczy mimo strachu.

Wiesz co, Strachula?” – powiedział do swojego przyjaciela. „Myślę, że dziś nauczyliśmy się czegoś bardzo ważnego.

Tak” – odpowiedział Strachula. „Nauczyliśmy się, że razem możemy pokonać każdy strach.

I tak, mały królik Puszek i jego przyjaciel cień Strachula zmienili las na lepsze, ucząc wszystkich, że strach ma wielkie oczy, ale serce pełne odwagi jest jeszcze większe.

Przeczytaj również

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj