Bajka o radości i smutku „Karuzela nastrojów”

InfantylnyTerapeutyczneEmocje i uczuciaBajka o radości i smutku "Karuzela nastrojów"

Poznajemy Wesołka i Smutynkę

W małym, kolorowym ogrodzie, pełnym kwiatów i bzyczących pszczół, mieszkał mały motylek o imieniu Wesołek. Jego skrzydełka mieniły się wszystkimi kolorami tęczy, a gdy latał, zostawiał za sobą ślad błyszczącego pyłku. Wesołek uwielbiał spędzać czas, bawiąc się z innymi owadami i ciesząc się każdym promykiem słońca.

Pewnego dnia, gdy Wesołek wesoło fruwał między kwiatami, zauważył małą, szarą chmurkę unoszącą się nisko nad ziemią. Chmurka wyglądała na bardzo smutną i samotną. Motylek postanowił się z nią zapoznać.

„Cześć! Jestem Wesołek. A ty jak masz na imię?” zapytał radośnie, podlatując bliżej.

Chmurka westchnęła cicho i odpowiedziała: „Nazywam się Smutynka. Miło cię poznać, Wesołku.”

Motylek zauważył, że głos Smutynki brzmiał cicho i melancholijnie. Zastanawiał się, dlaczego chmurka jest taka przygnębiona.

„Dlaczego jesteś taka smutna, Smutynko?” zapytał z troską w głosie.

„Och, po prostu taka już jestem,” odpowiedziała Smutynka. „Zawsze czuję się trochę przygnębiona i nie wiem, jak to zmienić.”

Wesołek zamyślił się na chwilę, po czym powiedział z entuzjazmem: „Wiesz co? Pokażę ci, jak wspaniale jest się cieszyć! Chodź, polecimy razem nad łąkę!”

Smutynka wahała się przez moment, ale w końcu zgodziła się towarzyszyć Wesołkowi. Razem polecieli nad kolorową łąkę, pełną kwitnących kwiatów i bzyczących owadów. Wesołek pokazywał Smutynce piękne widoki i opowiadał zabawne historie o swoich przygodach w ogrodzie.

Powoli, bardzo powoli, Smutynka zaczęła się rozjaśniać. Jej szary kolor ustępował miejsca delikatnej bieli, a na jej „twarzy” pojawił się nieśmiały uśmiech. Wesołek był zachwycony, widząc tę zmianę.

„Zobacz, Smutynko! Zaczynasz się uśmiechać!” zawołał radośnie.

Smutynka rzeczywiście czuła się lepiej, ale wciąż nie była pewna, czy potrafi być tak wesoła jak Wesołek. „To miłe uczucie,” przyznała, „ale nie wiem, czy potrafię być zawsze taka radosna jak ty.”

Wesołek zastanowił się przez chwilę i odpowiedział: „Wiesz, Smutynko, nie musimy być cały czas weseli. Czasami smutek też jest potrzebny. Ważne jest, żeby umieć wyrażać różne emocje i rozumieć, co czujemy.”

To był początek niezwykłej przyjaźni między Wesołkiem a Smutynką. Razem postanowili nauczyć się więcej o swoich emocjach i pokazać innym mieszkańcom ogrodu, jak ważne jest rozumienie i wyrażanie uczuć.

Przygoda w Lesie Emocji

Następnego dnia Wesołek i Smutynka postanowili wybrać się na wyprawę do tajemniczego Lasu Emocji. Słyszeli, że w tym niezwykłym miejscu można nauczyć się wielu rzeczy o uczuciach i emocjach. Z ekscytacją i odrobiną niepewności wyruszyli w drogę.

Gdy dotarli na skraj lasu, zobaczyli ogromne, kolorowe drzewa. Każde z nich miało inny odcień i zdawało się emanować różnymi emocjami. Wesołek i Smutynka spojrzeli na siebie z zaciekawieniem.

„To miejsce jest niesamowite!” wykrzyknął Wesołek, trzepocząc radośnie skrzydełkami.

„Rzeczywiście, nigdy nie widziałam czegoś takiego,” przyznała Smutynka, rozglądając się z podziwem.

Nagle usłyszeli cichy szmer. Z zarośli wyszedł mały, puchaty stworek o wielkich, smutnych oczach. Przedstawił się jako Łezka i wyjaśnił, że jest strażnikiem Lasu Emocji.

„Witajcie w naszym lesie,” powiedział Łezka. „Czy chcielibyście nauczyć się czegoś o emocjach?”

Wesołek i Smutynka entuzjastycznie pokiwali głowami. Łezka uśmiechnął się delikatnie i zaprowadził ich do pierwszego drzewa, które miało jaskrawożółty kolor.

„To jest Drzewo Radości,” wyjaśnił Łezka. „Kiedy go dotkniesz, poczujesz czystą radość.”

Wesołek bez wahania podleciał do drzewa i musnął je skrzydełkiem. Natychmiast poczuł, jak wypełnia go jeszcze większa radość niż zwykle. Śmiał się i wirował w powietrzu, czując się lekki jak piórko.

Smutynka patrzyła na to z fascynacją, ale też z odrobiną niepewności. Łezka zachęcił ją, by też spróbowała. Gdy wreszcie dotknęła drzewa, poczuła, jak jej szary kolor rozjaśnia się, a na „twarzy” pojawia się szeroki uśmiech.

„To niesamowite uczucie!” zawołała Smutynka, unosząc się wyżej niż zwykle.

Następnie Łezka zaprowadził ich do ciemnoniebieskiego drzewa. „To jest Drzewo Smutku,” wyjaśnił. „Nie bójcie się go dotknąć – smutek też jest ważną emocją.”

Tym razem to Smutynka pierwsza podleciała do drzewa. Gdy go dotknęła, poczuła znajome uczucie melancholii, ale tym razem nie było ono przytłaczające. Zrozumiała, że smutek może być również piękny i potrzebny.

Wesołek z wahaniem zbliżył się do drzewa. Gdy je dotknął, po raz pierwszy poczuł, jak to jest być smutnym. To było nowe doświadczenie, ale zrozumiał, że dzięki niemu może lepiej rozumieć innych.

Łezka pokazał im jeszcze wiele innych drzew – Drzewo Złości, Drzewo Strachu, Drzewo Spokoju i wiele innych. Przy każdym z nich Wesołek i Smutynka uczyli się czegoś nowego o emocjach i o sobie nawzajem.

Pod koniec wyprawy Łezka powiedział: „Pamiętajcie, że wszystkie emocje są ważne i potrzebne. Nie ma złych uczuć – ważne jest, jak je wyrażamy i jak sobie z nimi radzimy.”

Wesołek i Smutynka podziękowali Łezce za tę cenną lekcję i obiecali, że będą dzielić się tą wiedzą z innymi mieszkańcami ogrodu.

Wielkie święto emocji

Po powrocie z Lasu Emocji, Wesołek i Smutynka postanowili zorganizować w ogrodzie wielkie święto emocji. Chcieli podzielić się swoją nowo zdobytą wiedzą ze wszystkimi przyjaciółmi i pokazać im, jak ważne jest rozumienie i wyrażanie uczuć.

Przez kilka dni pracowali ciężko, przygotowując wszystko. Wesołek zajął się dekoracjami, tworząc kolorowe girlandy i balony w kształcie różnych emocji. Smutynka natomiast wymyśliła gry i zabawy, które miały pomóc w nauce o uczuciach.

Wreszcie nadszedł wielki dzień. Ogród wypełnił się mieszkańcami – motylami, pszczołami, biedronkami i innymi owadami. Wszyscy byli ciekawi, co przygotowali Wesołek i Smutynka.

„Witajcie na naszym wielkim święcie emocji!” zawołał radośnie Wesołek, unosząc się nad tłumem.

„Dzisiaj nauczymy się czegoś bardzo ważnego o naszych uczuciach,” dodała Smutynka, uśmiechając się nieśmiało.

Pierwszą atrakcją była „Karuzela nastrojów”. Każdy uczestnik mógł wsiąść na kolorowy listek i kręcić się, doświadczając różnych emocji. Gdy karuzela się zatrzymywała, trzeba było nazwać uczucie, które się poczuło.

„Czuję radość!” krzyknęła mała biedronka, gdy jej listek zatrzymał się na żółtym polu.

„A ja czuję spokój,” powiedział cicho mały świetlik, lądując na niebieskim polu.

Następnie przyszedł czas na „Teatr emocji”. Wesołek i Smutynka przygotowali krótkie scenki, w których pokazywali różne sytuacje i związane z nimi uczucia. Zachęcali widzów do odgadywania emocji i dzielenia się własnymi doświadczeniami.

„Pamiętajcie, że każdy może czuć coś innego w tej samej sytuacji,” wyjaśniła Smutynka. „I to jest w porządku.”

W trakcie święta był też czas na rozmowy. Wesołek i Smutynka opowiedzieli o swojej przygodzie w Lesie Emocji i o tym, czego się tam nauczyli. Zachęcali wszystkich do dzielenia się swoimi uczuciami i słuchania innych.

„Kiedy mówimy o tym, co czujemy, łatwiej jest nam zrozumieć siebie i innych,” powiedział Wesołek.

Pod koniec dnia Wesołek i Smutynka przygotowali niespodziankę. Zaprosili wszystkich do stworzenia wielkiej „Tęczy Emocji”. Każdy mieszkaniec ogrodu mógł dodać swój kolor do tęczy, symbolizujący emocję, którą właśnie czuł.

Gdy tęcza była gotowa, wszyscy patrzyli na nią z podziwem. Była piękna i różnorodna, tak jak emocje, które wszyscy odczuwali.

„Spójrzcie, jak piękna jest nasza tęcza,” powiedziała Smutynka. „Każdy kolor jest ważny i potrzebny, tak jak każda emocja.”

„Razem tworzymy coś wspaniałego,” dodał Wesołek, uśmiechając się szeroko.

Święto emocji zakończyło się wielkim sukcesem. Mieszkańcy ogrodu nauczyli się wiele o swoich uczuciach i o tym, jak ważne jest ich wyrażanie. Wesołek i Smutynka byli dumni, że mogli podzielić się swoją wiedzą i pomóc innym zrozumieć swoje emocje.

Od tego dnia w ogrodzie zapanowała atmosfera wzajemnego zrozumienia i empatii. Wszyscy starali się słuchać siebie nawzajem i wspierać się w trudnych chwilach. A Wesołek i Smutynka? Stali się najlepszymi przyjaciółmi, ucząc się od siebie nawzajem i pokazując innym, że radość i smutek mogą iść w parze, tworząc piękną harmonię życia.

Przeczytaj również

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj