Bajka „Niezwykłe talenty parazaurolofa Poli”

Pola odkrywa swój talent

W sercu bujnej dżungli, gdzie roślinność otulała ziemię jak miękki zielony koc, mieszkała młoda Parazaurolof o imieniu Pola. Pola była dinozaurem o niezwykłym talencie – potrafiła dostrzegać kolorów, które innym jej przyjaciołom dinozaurom ledwo udało się rozróżnić.

Ale Pola, jak możesz wiedzieć, że ten owoc jest czerwony, a nie pomarańczowy? Wszystkie wyglądają tak samo! – zapytał jej przyjaciel, mały dinozaur o imieniu Lino.

Nie wiem, po prostu widzę to – odpowiedziała Pola, rumieniąc się pod wpływem zaskoczenia i trochę zażenowania. Może to jest mój specjalny talent.

Pewnego dnia, podczas zabawy w chowanego, Pola odkryła, że jej talent może służyć nie tylko do zabawy, ale także do pomagania innym. Zabawa polegała na tym, że jeden z dinozaurów chował się, a reszta musiała go znaleźć. Tego dnia, to Pola była tym, który szukał.

Gotowi czy nie, idę! – zawołała Pola po odliczeniu do dziesięciu.

Zaczęła szukać swoich przyjaciół, ale nie było ich łatwo znaleźć. Dżungla była gęsta i pełna kryjówek. Ale Pola nie dawała za wygraną. Skupiła się, starając się dostrzec coś, co mogłoby zdradzić miejsce, w którym ukryli się jej przyjaciele.

W pewnym momencie zauważyła coś niezwykłego. Na jednym z liści były drobne ślady – niebieskie i żółte. Znała te kolory. Należały do Lińskiego, jej przyjaciela, który zawsze lubił się malować barwnymi odciskami łap.

Znalazłam cię, Lino! – zawołała Pola, uśmiechając się triumfalnie.

Lino wyszedł z kryjówki, wyglądając na zaskoczonego. Jak mnie znalazłaś? – zapytał.

Pola pokazała mu liść z odciskami jego łap.

Tu jest twój dowód, Lino. Twoje kolorowe łapy cię zdradziły! – odpowiedziała Pola, nadal się uśmiechając.

Pola zdała sobie sprawę, że jej zdolność dostrzegania kolorów mogła pomóc innym. Wiedziała, że jej talent mógł być przydatny w wielu sytuacjach, nie tylko podczas zabawy. Z dnia na dzień, Pola starała się wykorzystywać swój talent do pomagania innym, co przynosiło jej wiele radości. Ale nie wiedziała jeszcze, jak bardzo przyda się ten talent w przyszłości.

Zaginiony maluch

Pewnego dnia, dżungla obudziła się na znak niezwykłego zamieszania. Mały dinozaur o imieniu Tiko zaginął. Tiko był malenkim, błękitnym dinozaurem, który zawsze biegał tam i z powrotem z niekończącą energią. Ale teraz, jego rodzice byli przerażeni, gdy zauważyli, że ich mały maluch zniknął.

Tiko! Tiko! – wołali jego rodzice, jednak ich wołania spotykały się z ciszą.

Co możemy zrobić? – zapytała zrozpaczona matka Tiko, patrząc na Polę, która była w pobliżu.

Pola, widząc ich zmartwienie, zrozumiała, że to był moment, w którym mogła użyć swojego talentu na coś więcej niż tylko zabawę.

Poszukajmy go razem – zaproponowała Pola. Mam pewien pomysł…

Wszystkie dinozaury w dżungli zaczęły organizować poszukiwania. Pola natomiast skupiła się na drobnych śladach, które innym mogły umknąć. Wśród zielonych liści dostrzegła drobne ślady błękitnej farby. To musiały być odciski łap Tiko.

Za mną! – zawołała do innych, zdecydowana podążać za śladami.

Trop prowadził ją w głąb dżungli, przez wijące się ścieżki i zarośla. Pola, skupiona na kolorowych śladach, nie zauważyła nawet jak czas mija. Inne dinozaury podążały za nią, pełne nadziei.

W końcu, ślady doprowadziły Polę do dziury między wielkimi korzeniami starego drzewa. W środku dostrzegła coś błękitnego. To był Tiko! Był przerażony i wyglądał na bardzo zmęczonego, ale na widok Poli i innych dinozaurów jego oczy rozbłysły radością.

Tiko! – krzyknęli wszyscy dinozaury, z radością biegnąc w stronę malucha.

Matka Tiko, chwyciła swoje dziecko i przytuliła go mocno. Dziękuję ci, Pola. – powiedziała, patrząc na młodą Parazaurolof z wdzięcznością.

Po tym dniu, Pola stała się sławnym dinozaurem w dżungli. Ale najważniejsze dla niej było to, że mogła pomóc innym. Odkąd odkryła swój talent, Pola zrozumiała, że jej zdolność do rozróżniania kolorów to coś więcej niż tylko umiejętność. To dar, którym mogła pomagać innym. I choć Pola była młoda, wiedziała, że to dopiero początek jej przygody z wykorzystywaniem swojego talentu do pomagania w dżungli.

Bohaterski ratunek

Gdy Pola w końcu dotarła do miejsca, gdzie miały prowadzić ślady Tiko, zobaczyła przed sobą wielkie korzenie. Były tak gęsto splątane, że nawet mały dinozaur mógłby się w nich łatwo zgubić. Pola spojrzała na różowe ślady na rozłożystych liściach, które prowadziły prosto do korzeni.

Tiko, jesteś tam? – zawołała Pola, starając się przemóc strach.

Nie było odpowiedzi. Wiedziała, że musi działać szybko. Mając na uwadze rozmiar Tiko, Pola wiedziała, że musi być gdzieś pomiędzy tymi wielkimi korzeniami. Zebrała całą swoją odwagę i ruszyła w głąb zielonej ciemności.

Gdy w końcu odnalazła Tiko, był przerażony, ale cały i zdrowy. Z ulgą usłyszała, jak mały dinozaur szepce:

Pola? To ty? Jak mnie znalazłaś?

Zauważyłam twoje różowe ślady na liściach – odpowiedziała Pola. Postanowiłam, że muszę ci pomóc.

Gdy wróciła z Tiko do domu, wszystkie dinozaury w dżungli zaczęły celebrować jej bohaterstwo. Rodzice Tiko byli tak wdzięczni Poli, że obiecali jej, iż nigdy nie zapomną o jej odwadze.

Jesteś niesamowita, Pola! – powiedziała mama Tiko. Wdzięczni ci jesteśmy za całe życie.

Twój talent, dziecko, to coś więcej niż tylko umiejętność – dodał tata Tiko. To dar, którym możesz dzielić się z innymi i pomagać im, kiedy tego potrzebują.

Pola uśmiechnęła się, ciesząc się z zakończenia całej przygody. Zrozumiała wtedy, że jej zdolność dostrzegania kolorów była czymś więcej niż tylko talentem. Była to umiejętność, która pozwalała jej pomagać innym i czynić świat trochę jaśniejszym. Od tej pory, Pola nigdy nie przestawała używać swojego talentu do dostrzegania kolorów, aby pomagać innym. A wszystkie dinozaury w dżungli zawsze pamiętały o jej bohaterskim czynie.

Przeczytaj również

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj