Co zrobić, żeby nie iść do szkoły? Najczęstsze sposoby i wymówki

InfantylnyEdukacjaSzkołaCo zrobić, żeby nie iść do szkoły? Najczęstsze sposoby i wymówki

Każdy uczeń miewa dni, kiedy ostatnią rzeczą, na jaką ma ochotę, jest pójście do szkoły. Czy to z powodu stresu, zmęczenia, czy po prostu braku motywacji, pokusa, by zostać w domu, bywa silna. Jakie są najczęstsze sposoby i wymówki stosowane przez uczniów, aby uniknąć szkoły?

1. Udawanie choroby

Symulowanie objawów chorobowych to jeden z najpopularniejszych trików stosowanych przez uczniów, aby nie iść do szkoły. Polega na udawaniu, że jest się chorym, aby wzbudzić litość rodziców i uzyskać od nich zgodę na pozostanie w domu. Uczniowie często skarżą się na:

  • ból głowy,
  • ból brzucha,
  • mdłości,
  • gorączkę.

Niektórzy idą o krok dalej i próbują naśladować objawy, np. kładąc sobie na czole gorącą szmatkę, aby wyglądać na rozgrzanego. Inni celowo wymiotują lub biorą środki przeczyszczające, aby wywołać biegunkę. Taka metoda jest jednak ryzykowna i może zaszkodzić zdrowiu.

Udawanie choroby wymaga dobrej gry aktorskiej i przekonywania. Uczeń musi wyglądać na naprawdę osłabionego i cierpiącego, aby rodzice mu uwierzyli. Jeśli przesadzi, może to wzbudzić ich podejrzenia. Dlatego niektórzy uczniowie wolą po prostu powiedzieć, że źle się czują, bez wchodzenia w szczegóły.

2. Tłumaczenie się ważnymi sprawami

Innym popularnym sposobem na uniknięcie szkoły jest powołanie się na ważne sprawy do załatwienia. Uczniowie często mówią rodzicom, że muszą iść do lekarza, na wizytę u prawnika czy na rozprawę sądową. Niektórzy twierdzą, że mają ważne spotkanie lub rozmowę o pracę.

  • Takie wymówki mogą być przekonujące, zwłaszcza jeśli uczeń przedstawi „dowody” w postaci sfałszowanego zaproszenia lub wezwania.
  • Rodzice mogą jednak zażądać potwierdzenia od organizatora spotkania. Dlatego uczniowie muszą dobrze przygotować swoją historyjkę.
  • Czasem wystarczy powiedzieć, że ma się ważną sprawę rodzinną do załatwienia. Rodzice zwykle nie dopytują się wtedy o szczegóły.

Tłumaczenie się ważnymi sprawami jest wiarygodne, ale nie można nadużywać tej wymówki. Zbyt częste powtarzanie tej historyjki może wzbudzić podejrzenia rodziców.

3. Symulowanie awarii

Udawanie, że przytrafiła się jakaś awaria, to kolejny sposób na uniknięcie szkoły. Uczniowie często mówią rodzicom, że nie mogą przyjechać do szkoły, bo np. zepsuł im się samochód lub że opóźnia ich zator na drodze.

  • Taka wymówka jest wiarygodna, zwłaszcza jeśli uczeń dojeżdża do szkoły własnym samochodem.
  • Można też powiedzieć, że się zaspało lub że nie obudziła nas budzik. Rodzice zwykle akceptują takie tłumaczenie, przynajmniej za pierwszym razem.
  • Bardziej kreatywni uczniowie mogą udawać, że nie mogą wyjść z domu, np. bo ktoś się przyczepił do drzwi lub że nie działają zamki.

Symulowanie awarii jest skuteczne, ale tylko okazjonalnie. Zbyt częste powtarzanie tej wymówki może wzbudzić podejrzenia, że uczeń po prostu oszukuje.

4. Odwoływanie się do problemów emocjonalnych

Coraz więcej uczniów powołuje się na problemy emocjonalne lub psychiczne, aby uniknąć szkoły. Mówią rodzicom, że czują się przytłoczeni stresem, lękiem lub depresją. Niektórzy twierdzą, że potrzebują dnia wolnego na odpoczynek dla zdrowia psychicznego.

  • Takie wymówki są często skuteczne, bo rodzice zwykle traktują poważnie kwestie zdrowia psychicznego.
  • Uczniowie mogą udawać objawy lęku, np. przyspieszony oddech czy drżenie rąk. Mogą też powiedzieć, że mają myśli samobójcze.
  • Odwoływanie się do problemów emocjonalnych wymaga jednak ostrożności. Zbyt częste lub przesadne symulowanie może wzbudzić podejrzenia i skłonić rodziców do skonsultowania się ze specjalistą.

Powołanie się na zdrowie psychiczne jest skuteczną, ale ryzykowną taktyką. Należy ją stosować z umiarem i rozwagą.

5. Kłamstwo o odwołanych lekcjach

Prostym, choć ryzykownym trikiem jest skłamanie rodzicom, że w szkole zostały odwołane lekcje lub że uczniowie zostali zwolnieni do domu. Uczeń może np. powiedzieć, że w szkole była awaria ogrzewania lub że wykryto obecność niebezpiecznych substancji.

  • Taka wymówka jest mało wiarygodna, bo rodzice mogą to łatwo zweryfikować, dzwoniąc do szkoły.
  • Dlatego niektórzy uczniowie idą o krok dalej i podstawiają komuś głos, kto udaje pracownika sekretariatu i potwierdza ich historyjkę.
  • Inni mogą zhakować system powiadomień w szkole i rozsyłać fałszywe wiadomości o odwołaniu zajęć.

Choć kłamstwo o odwołanych lekcjach jest proste, to jest też bardzo ryzykowne. Nawet najmniejsze podejrzenie, że uczeń okłamał rodziców, może skończyć się dla niego poważnymi konsekwencjami.

6. Ucieczka ze szkoły

Jedną z bardziej desperackich metod jest zwyczajna ucieczka ze szkoły, bez wiedzy rodziców. Uczeń idzie rano do szkoły, ale zamiast iść na lekcje, wymyka się z budynku lub nawet nie wchodzi do środka.

  • Taka metoda jest bardzo ryzykowna, bo jeśli rodzice się dowiedzą, czekają na ucznia poważne konsekwencje.
  • Dlatego niektórzy uczniowie próbują ukryć swoją nieobecność, np. podstawiając komuś głos w rozmowie z rodzicami.
  • Inni mogą poprosić kolegę o potwierdzenie swojej obecności na lekcjach, gdyby rodzice zadzwonili do szkoły.

Ucieczka ze szkoły jest ostatecznością i bardzo niebezpieczną taktyką. Grozi nie tylko karą od rodziców, ale też poważnymi konsekwencjami prawnymi, jeśli sprawa się wyda.

7. Żarty i prowokacje

Niektórzy uczniowie decydują się na prowokacyjne żarty lub zachowania, aby celowo zostać wyrzuconym ze szkoły. Mogą np. zachowywać się wyzywająco wobec nauczycieli lub innych uczniów albo świadomie łamać regulamin.

  • Taka metoda jest bardzo ryzykowna i może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla ucznia, ale też dla innych osób.
  • Prowokacyjne zachowania mogą również wzbudzić podejrzenia rodziców, że ich dziecko ma poważniejsze problemy emocjonalne lub wychowawcze.
  • Dlatego taka taktyka jest raczej ostatecznością, stosowaną przez uczniów zdesperowanych i nieodpowiedzialnych.

Prowokowanie nauczycieli czy innych uczniów jest bardzo niebezpieczną metodą i zwykle przynosi więcej szkód niż pożytku. Grozi nie tylko wydaleniem ze szkoły, ale też poważniejszymi konsekwencjami prawnymi.

8. Szantaż emocjonalny

Zdarzają się również przypadki, gdy uczniowie uciekają się do szantażu emocjonalnego wobec rodziców, aby uzyskać zgodę na pozostanie w domu. Grożą np. że się coś sobie zrobią lub że będą mieli nawrót depresji, jeśli rodzice ich nie posłuchają.

  • Taka metoda jest bardzo niebezpieczna, bo może być oznaką poważnych problemów emocjonalnych u dziecka.
  • Szantaż emocjonalny jest również formą przemocy psychicznej wobec rodziców i świadczy o braku szacunku.
  • Dlatego rodzice powinni potraktować taką sytuację bardzo poważnie i skonsultować się ze specjalistą.

Choć szantaż emocjonalny może być skuteczną taktyką na uzyskanie zgody na pozostanie w domu, to jest ona niedopuszczalna i może świadczyć o głębszych problemach dziecka. Należy ją traktować jako sygnał ostrzegawczy.

Przeczytaj również

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj