Niespodziewane odwiedziny
W małym, urokliwym domku na skraju lasu mieszkała rodzina Zajączków: mama Zajączka, tata Zajączek, oraz ich dwójka dzieci, Zuzia i Kuba. Pewnego dnia, zaraz po śniadaniu, do drzwi domku zapukała sarenka Sara, przyjaciółka rodziny.
– Witaj, Saro! – powiedziała mama Zajączka, otwierając drzwi. – Jak miło, że nas odwiedziłaś.
– Dzień dobry! – odparła Sara z szerokim uśmiechem. – Zostałam posłana przez panią wiewiórkę z wiadomością. Pani wiewiórka organizuje wiosenny bal, a wasza rodzina jest zaproszona!
Zuza i Kuba aż podskoczyli z radości. Kochali bale i nie mogli się doczekać, by zobaczyć swoich przyjaciół. Mama Zajączka spojrzała na tatę Zajączka, który akurat wyjął świeży chlebek z piekarnika.
– To znakomita wiadomość. Musimy się jednak przygotować. Wielkanoc tuż-tuż, a nasz domek nie jest jeszcze gotowy. Mamy tyle do zrobienia! – powiedziała mama Zajączka, ocierając ręce o fartuszek.
– Może powinniście zacząć od dekoracji? – zaproponowała Sara. – W lesie jest mnóstwo pięknych skarbów, które mogłyby się przydać.
– To świetny pomysł! – ucieszył się tata Zajączek. – Zuza, Kuba, co powiecie na małą wyprawę do lasu?
– Hurra! – dzieci zawołały jednocześnie. Wkrótce cała czwórka ruszyła w stronę lasu, a Sara pospieszyła, aby przekazać wiadomość dalej.
Leśne skarby
Rodzina Zajączków maszerowała przez las, ciesząc się piękną wiosenną pogodą. Drzewa były już w pełnym rozkwicie, a wszędzie wokół słychać było śpiew ptaków. Dzieci biegały w przód i w tył, zbierając różne skarby do swoich koszyczków.
– Spójrz Kuba, znalazłam te piękne kolorowe kamyki! – zawołała Zuza, pokazując bratu swoje znaleziska.
– A ja mam tu kilka piórek! – dumnie odparł Kuba. – Moglibyśmy z nich zrobić wspaniałe ozdoby.
W międzyczasie, mama i tata Zajączek zbierali gałązki, szyszki i kwiaty. Tata sprawdzał też dokładnie, czy nie ma gdzieś w pobliżu żadnych jagód, które mogłyby dodać koloru do świątecznych dekoracji.
– Patrzcie, co znalazłem! – powiedział po chwili tata, trzymając w ręku garść małych, czerwonych jagód.
– Są piękne, tato! – zachwyciła się Zuza. – Na pewno będą świetnie wyglądać w naszych świątecznych stroikach.
Po godzinach poszukiwań, wszyscy wrócili do domku z pełnymi koszyczkami. Mama Zajączka była zadowolona z efektów wyprawy i postanowiła, że teraz nadszedł czas, by wykorzystać te skarby do dekoracji domu.
W środku domu czekało już na nich mnóstwo pracy – stół przykryty był materiałami do tworzenia ozdób, a wokół leżały różne przybory artystyczne.
– Może zaczniemy od stworzenia wianków? – zaproponowała mama, rozkładając gałązki i kwiaty na stole.
– Dobrze, mamusiu! – odpowiedzieli Zuza i Kuba, pełni entuzjazmu.
Misja: Porządki
Podczas gdy dzieci i tata Zajączek zajmowali się tworzeniem ozdób, mama Zajączka postanowiła zająć się porządkami. Wielkanoc to nie tylko piękne dekoracje, ale także porządek i czystość. Chociaż była to żmudna praca, mama Zajączka wiedziała, że jest bardzo ważna.
Najpierw zajęła się kuchnią. Zmywanie naczyń, mycie blatu i organizowanie szafek było wyzwaniem, ale z każdą minutą kuchnia wyglądała coraz lepiej. Gdy skończyła, przeszła do salonu, gdzie układała książki na półkach i odkurzała dywan. Co chwilę przystawała, by podziwiać efekty pracy dzieci.
– Świetnie wam idzie, kochani – pochwaliła. – Te wianki są naprawdę piękne.
– Dziękujemy, mamusiu! – odpowiedziały dzieci z uśmiechem. – Cieszymy się, że ci się podobają.
Potem przyszła kolej na łazienkę i sypialnie. Każdy kąt domu musiał być czysty na święta. W międzyczasie tata Zajączek zdecydował się pomóc dzieciom z dekoracjami, zwłaszcza z wieszaniem świeżo wykonanych ozdób na oknach i drzwiach.
– Zrobimy to razem, prawda? – zaproponował tata, patrząc na dzieci.
– Pewnie, tato! – odpowiedział Kuba. – Będzie super!
Podczas tej całej pracy, panowała w domu ciepła, radosna atmosfera. Każdy wiedział, że robi coś ważnego i że efekty ich wysiłku sprawią radość wszystkim członkom rodziny. Nawet kiedy Zuzia niechcący przewróciła słoik z piórkami, wszyscy zgodnie zaczęli sprzątać, śmiejąc się przy tym serdecznie.
– Wszystko będzie gotowe na czas – powiedział tata Zajączek z pełnym przekonaniem, kiedy ostatnia dekoracja została zawieszona na drzwiach. – Jeszcze tylko kilka drobnych poprawek i możemy świętować.
