Bajka – „Tajemniczy pasażer w pociągu”

Zagadkowy pasażer

Pewnego słonecznego poranka, na wschodzie nieba dumnie majaczyła tęczowa tęcza, a w miasteczku Kolejograd, na peronie tętniącym życiem, pojawił się pociąg, nazywany przez mieszkańców „Świstak”. Była to stara, ale niezwykle zadbana lokomotywa o błyszczących stalowych blachach i pięknie malowanych wagonach. Wszyscy cieszyli się na jej widok, bo „Świstak” nie był zwykłym pociągiem. Zawsze przyjeżdżał punktualnie, a jego bujne, wesołe dźwięki były muzyką dla uszu mieszkańców.

Wśród tłumu wsiadających pasażerów, grupa dzieci zauważyła postać, która od razu przyciągała uwagę. Owinięty w długi, czarny płaszcz, mężczyzna wydawał się nie pasować do radosnej atmosfery peronu. Nikogo nie zaczepiał, ale jego obecność była na tyle intrygująca, że wszyscy zaczęli go z ciekawością obserwować. Zajął miejsce w ostatnim wagonie, a następnie zasłonił twarz dużą, starym gazetą.

Patrzcie! Kto to jest? – pierwszy rzucił pytanie jeden z chłopców, dźwigając na ramieniu plecak pełen przyborów szkolnych.

Nie wiem, ale na pewno jest dziwny. – odpowiedziała dziewczynka w niebieskiej sukience, bawiąc się swymi warkoczami.

Może to jakiś czarodziej… – zasugerował inny chłopiec, z zapałem malujący na kartce kredkami.

Nie bądź głupi – rzuciła dziewczynka – czarodziei nie ma.

A może jest detektywem albo szpiegiem! – dodał jeszcze jeden chłopiec, z zaciekawieniem obserwując tajemniczego pasażera.

Mimo fascynacji nieznajomym, dzieciom nie udało się nawiązać z nim kontaktu. Każda próba pociągnięcia go do rozmowy kończyła się niepowodzeniem. Mężczyzna był całkowicie pochłonięty lekturą swojej gazety i wydawało się, że nie zauważa otaczającego go świata.

Musimy dowiedzieć się, kim on jest! – zawołała dziewczynka, kiedy pociąg zaczął powoli nabierać prędkości.

Tak, ale jak? – odpowiedzieli chłopcy niemal jednym głosem, zerkając na siebie z niedowierzaniem.

Tego dnia, podróż pociągiem „Świstak” była inna niż zwykle. Dzieci, zafascynowane postacią tajemniczego pasażera, postanowiły odkryć jego sekret. Czy im się to uda? Tego dowiemy się w kolejnych rozdziałach przygód mieszkańców Kolejogradu.

Tajemnica starej lokomotywy

Podróż pociągiem „Świstak” była zawsze pełna niespodzianek. Tego dnia, kiedy tajemniczy pasażer zasłonił twarz gazetą, dzieci zaczęły szepotem wspominać stare legendy, które krążyły w miasteczku Kolejograd.

Znacie historię starej lokomotywy, która kiedyś jeździła po tej samej trasie, co „Świstak”? – zapytał jedno z dzieci, oglądając przez okno mijające krajobrazy.

Owszem, słyszałem o niej. – odpowiedział chłopiec z plecakiem pełnym przyborów szkolnych. – Mówiło się, że duch starej maszyny wciąż krąży po szynach.

Szuka czegoś bardzo ważnego, co zgubił dawno temu – dodała dziewczynka w niebieskiej sukience, splatając dwa warkocze.

Co to może być? – zapytał inny chłopiec, z zaciekawieniem przerywając malowanie kredkami.

Do rozmowy dołączył tajemniczy pasażer, lekko uchylając gazetę i mrużąc oczy.

Ciekawe, co to może być…- powiedział, a dzieci zamarły z zaskoczenia.

Gdy pociąg mijał kolejne stacje, dzieci zaczęły snuć domysły na temat zagadkowego ducha starej lokomotywy. Teoria jednego z chłopców, że duch szuka zagubionego skarbu, spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem. Wszystkie dzieci zgodziły się, że muszą pomóc duchowi w poszukiwaniach.

Może znajdziemy ten skarb! – zaproponował chłopiec z kredkami.

Tak, pomóżmy duchowi! – zgodzili się wszyscy niemal jednym głosem.

Tajemniczy pasażer obserwował ich przez chwilę, po czym znowu ukrył twarz za gazetą. Jego cienki uśmiech jednak zdradzał, że nie jest zupełnie obojętny na ich plany.

Reszta podróży upłynęła na wyobrażaniu sobie, co mogło być tym zaginionym skarbem. Dzieci były pełne entuzjazmu, a tajemnica starej lokomotywy stała się ich nową, wspólną przygodą. Czy uda się im ją rozwiązać?

Rozwiązanie zagadki

Podczas podróży, tajemniczy pasażer nie odłożył nawet na chwilę swojej gazety. Dzieci nie mogły zobaczyć jego twarzy, ale zauważyły, że co jakiś czas spogląda na ostatni rząd siedzeń w wagonie. Zaintrygowane tym zachowaniem, postanowiły zbadać to miejsce.

Ciekawe co tam jest? – zapytał jeden z chłopców, podchodząc do ostatniego rządu siedzeń.

Może to jakaś tajna klapa? – odpowiedziała dziewczynka, patrząc z zaciekawieniem na tylną ścianę wagonu.

Właśnie wtedy, pociąg zaczął zwalniać. „Świstak” zbliżał się do stacji końcowej, a dzieci wiedziały, że mają niewiele czasu na rozwikłanie tajemnicy. Po chwili namysłu, jeden z chłopców nacisnął niewielki guzik ukryty w podłokietniku ostatniego siedzenia. Nagle ściana wagonu przesunęła się, odsłaniając sekretny schowek.

Wow! – wykrzyknęli wszyscy niemal jednym głosem, patrząc na starą, drewnianą skrzynię ukrytą w schowku.

Tajemniczy pasażer zauważył ich odkrycie i uchylił gazetę. Jego twarz była pełna zdziwienia, ale także ulgi. Bez słowa podszedł do dzieci i otworzył skrzynię. W środku były stare pamiątki, zdjęcia oraz dokumenty. Na jednym ze zdjęć był mężczyzna, który bardzo przypominał tajemniczego pasażera.

To jest… – zaczął, wskazując na zdjęcie. – To jest mój przodek. Był maszynistą starej lokomotywy, która kiedyś jeździła tą trasą. Szukałem tych pamiątek od wielu lat.

Zaskoczone dzieci słuchały z otwartymi ustami. Tajemniczy pasażer okazał się być poszukiwaczem skarbów swojej rodziny. Dziękując dzieciom za pomoc, opowiedział im historię swojego przodka i starej lokomotywy. Wszyscy pasażerowie „Świstaka” zebrali się w ostatnim wagonie, aby usłyszeć tę niesamowitą opowieść.

Gdy „Świstak” dojechał na stację końcową, tajemniczy pasażer zniknął tak nagle, jak się pojawił. Ale na zawsze pozostał w pamięci dzieci jako bohater niesamowitej przygody.

Co za dzień! – wykrzyknął jeden z chłopców, wychodząc z pociągu. – Kto by pomyślał, że nasza podróż z „Świstakiem” skończy się taką przygodą!

I choć tajemniczy pasażer już się nie pojawił, jego historia na zawsze została wpisana w dzieje miasteczka Kolejograd i pociągu „Świstak”.

Przeczytaj również

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj