Bajka o kłamstwie „Nos, który rósł w dół”

InfantylnyTerapeutyczneZachowanie i relacjeBajka o kłamstwie "Nos, który rósł w dół"

Bajka ma na celu nauczyć dzieci o konsekwencjach kłamstwa. Poprzez zabawną i angażującą historię o chłopcu, którego nos rośnie w dół, gdy kłamie, dzieci uczą się wartości prawdomówności. Bajka pokazuje, jak kłamstwa mogą skomplikować życie i jak ważne jest mówienie prawdy.

Magiczny nos Franka

Franek był zwyczajnym chłopcem, który lubił bawić się z kolegami, grać w piłkę i jeść lody. Mieszkał w małym miasteczku, gdzie wszyscy się znali i żyli w zgodzie. Jednak Franek miał jeden sekret – jego nos był magiczny. Nie, nie rósł jak u Pinokia, gdy kłamał. Zamiast tego, za każdym razem, gdy Franek mówił nieprawdę, jego nos rósł… w dół!

Pewnego dnia, gdy Franek bawił się w parku, kolega zapytał go:

„Hej Franek, czy odrobiłeś już zadanie domowe z matematyki?”

Franek, który całe popołudnie spędził na zabawie, szybko odpowiedział:

„Oczywiście! Zrobiłem je zaraz po szkole.”

W tym momencie poczuł dziwne mrowienie w nosie. Nagle jego nos zaczął się wydłużać, ale nie do przodu, lecz w dół! Franek był przerażony. Próbował ukryć nos ręką, ale ten wciąż rósł.

„Co się dzieje?” – pomyślał zdenerwowany.

Kolega patrzył na niego ze zdziwieniem. Franek szybko wymyślił wymówkę i pobiegł do domu. Tam spojrzał w lustro i nie mógł uwierzyć własnym oczom. Jego nos sięgał prawie do podbródka!

„Mamo! Tato! Coś się stało z moim nosem!” – krzyknął przerażony.

Rodzice przybiegli do łazienki i byli równie zaskoczeni jak Franek. Mama delikatnie dotknęła jego nosa.

„Franek, czy jest coś, o czym powinieneś nam powiedzieć?” – zapytała łagodnie.

Chłopiec przez chwilę się wahał, ale w końcu przyznał:

„Skłamałem koledze, że odrobiłem zadanie domowe…”

W tym momencie nos Franka zaczął się kurczyć i wrócił do normalnego rozmiaru. Rodzice wyjaśnili mu, że jego nos jest magiczny i będzie rósł w dół za każdym razem, gdy skłamie.

„To dar i przestroga, Franku” – powiedział tata. „Zawsze pamiętaj, że prawda jest najważniejsza.”

Od tego dnia Franek musiał bardzo uważać na to, co mówi. Nie było to łatwe, bo czasem kłamstwo wydawało się najprostszym wyjściem z trudnej sytuacji. Jednak za każdym razem, gdy miał ochotę skłamać, przypominał sobie o swoim magicznym nosie i konsekwencjach, jakie może ponieść.

Wielkie kłamstwo i wielki nos

Minęło kilka tygodni i Franek starał się być jak najbardziej prawdomówny. Jednak pewnego dnia stanął przed nie lada wyzwaniem. W szkole odbywał się konkurs na najlepszy rysunek, a główną nagrodą był nowiutki rower. Franek bardzo pragnął wygrać, ale wiedział, że nie jest najlepszym artystą w klasie.

Kiedy pani rozdała kartki, Franek zaczął rysować. Nagle zauważył, że jego kolega Tomek, który siedział obok, stworzył przepiękny rysunek. Franek poczuł ukłucie zazdrości. Bez zastanowienia, gdy pani na chwilę wyszła z klasy, Franek szybko zamienił swoją kartkę z kartką Tomka.

Gdy pani wróciła i zebrała prace, Franek poczuł, jak jego nos zaczyna rosnąć. Tym razem jednak rósł szybciej i dłużej niż kiedykolwiek wcześniej. W mgnieniu oka sięgnął do pasa!

„Franek, co się stało z twoim nosem?” – zapytała zdziwiona nauczycielka.

„Nic takiego, pani profesor. To… alergia!” – skłamał Franek, a jego nos urósł jeszcze bardziej, sięgając prawie do kolan.

Klasa wybuchła śmiechem, a Franek poczuł się okropnie. Nie dość, że skłamał, to jeszcze wszyscy się z niego śmiali. Zawstydzony, wybiegł z klasy, potykając się o swój gigantyczny nos.

Schował się w łazience i zaczął płakać. Wiedział, że popełnił ogromny błąd. Nie tylko skłamał, ale też oszukał swojego kolegę i panią. Czuł się okropnie.

Po chwili usłyszał pukanie do drzwi.

„Franek, jesteś tam?” – to był głos Tomka. „Wyjdź, proszę. Chcę z tobą porozmawiać.”

Franek niechętnie otworzył drzwi. Tomek spojrzał na jego ogromny nos, ale nie zaśmiał się.

„Franek, czy to ty zamieniłeś nasze rysunki?” – zapytał spokojnie.

Franek poczuł, jak łzy napływają mu do oczu. Wiedział, że nadszedł moment prawdy.

„Tak, Tomku. Przepraszam. Bardzo chciałem wygrać ten rower i… skłamałem. Przepraszam cię.”

W momencie, gdy Franek przyznał się do kłamstwa, jego nos zaczął się kurczyć. Tomek patrzył na to z niedowierzaniem.

„Wow, twój nos naprawdę jest magiczny!” – powiedział. „Wiesz co, Franek? Doceniam, że powiedziałeś mi prawdę. To wymagało odwagi.”

Franek poczuł ulgę, ale wiedział, że to jeszcze nie koniec. Musiał przyznać się przed całą klasą i panią. Z pomocą Tomka wrócił do klasy i opowiedział wszystkim, co zrobił.

Lekcja prawdomówności

Po przyznaniu się do kłamstwa przed całą klasą, Franek czuł się jednocześnie zawstydzony i odciążony. Jego nos wrócił do normalnego rozmiaru, ale konsekwencje jego działań wciąż były odczuwalne. Pani, choć rozczarowana jego zachowaniem, doceniła odwagę przyznania się do błędu.

„Franek,” powiedziała nauczycielka, „to, co zrobiłeś, było niewłaściwe. Ale cieszę się, że znalazłeś w sobie siłę, by powiedzieć prawdę. To bardzo ważna lekcja dla nas wszystkich.”

Klasa przysłuchiwała się uważnie. Niektórzy uczniowie patrzyli na Franka ze współczuciem, inni z zaciekawieniem. Nauczycielka postanowiła wykorzystać tę sytuację jako okazję do nauczenia dzieci ważnej życiowej lekcji.

„Dzieci,” zwróciła się do klasy, „czy ktoś z was może powiedzieć, dlaczego mówienie prawdy jest tak ważne?”

Przez chwilę panowała cisza, aż w końcu Zosia podniosła rękę.

„Bo gdy kłamiemy, ludzie przestają nam ufać?” – zapytała nieśmiało.

„Dokładnie tak, Zosiu!” – pochwaliła ją nauczycielka. „A co jeszcze?”

Tym razem odezwał się Tomek: „Kłamstwo może zranić innych ludzi. Gdyby Franek wygrał konkurs moim rysunkiem, ja bym się czuł oszukany i smutny.”

Franek poczuł się jeszcze gorzej, słysząc te słowa. Ale wiedział, że Tomek ma rację.

Nauczycielka kontynuowała dyskusję, zachęcając dzieci do dzielenia się swoimi przemyśleniami. Franek słuchał uważnie, zdając sobie sprawę, jak wiele może się nauczyć z tej sytuacji.

Po lekcji Franek podszedł do Tomka.

„Tomku, jeszcze raz bardzo cię przepraszam. Czy możesz mi wybaczyć?” – zapytał szczerze.

Tomek uśmiechnął się lekko. „Już ci wybaczyłem, Franek. Wszyscy popełniamy błędy. Ważne jest to, że się do nich przyznajemy i staramy się je naprawić.”

Te słowa bardzo poruszyły Franka. Zdał sobie sprawę, że prawdziwa przyjaźń opiera się na szczerości i zaufaniu.

W drodze do domu Franek rozmyślał nad wszystkim, co się wydarzyło. Wiedział, że jego magiczny nos był zarówno darem, jak i przekleństwem. Ale przede wszystkim był nauczycielem – przypominał mu zawsze o wartości prawdy.

Gdy dotarł do domu, rodzice już na niego czekali. Nauczycielka zadzwoniła do nich i opowiedziała o całym zajściu.

„Franku,” powiedział tata, „jesteśmy z ciebie dumni, że przyznałeś się do błędu. To nie było łatwe, ale zrobiłeś właściwą rzecz.”

Mama przytuliła go mocno. „Pamiętaj, synku, że zawsze możesz nam powiedzieć prawdę, nawet jeśli boisz się konsekwencji. Razem poradzimy sobie ze wszystkim.”

Franek poczuł ciepło w sercu. Zrozumiał, że prawda, choć czasem trudna, zawsze jest najlepszym wyborem. Od tego dnia postanowił zawsze być szczery, nie tylko ze względu na swój magiczny nos, ale przede wszystkim dlatego, że zrozumiał wartość prawdomówności.

I tak Franek, chłopiec z magicznym nosem, stał się w swojej szkole symbolem odwagi i szczerości, przypominając wszystkim, że prawda, nawet jeśli trudna, zawsze wyjdzie na jaw i przyniesie ulgę.

Przeczytaj również

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj