Bajka o chłopcu który kłamał „Znikające słowa Tymka”

InfantylnyTerapeutyczneZachowanie i relacjeBajka o chłopcu który kłamał "Znikające słowa Tymka"

Magiczny Słownik

Tymek był zwykłym chłopcem, który lubił spędzać czas na zabawie z kolegami i oglądaniu kreskówek. Jednak pewnego dnia, podczas porządkowania strychu, znalazł coś niezwykłego – stary, zakurzony słownik. Książka wyglądała na bardzo starą, z pożółkłymi kartkami i wytartą okładką. Chłopiec otworzył ją i ku swojemu zdziwieniu zauważył, że litery na stronach zaczęły się poruszać.

Nagle, ku jeszcze większemu zaskoczeniu Tymka, słownik przemówił:

„Witaj, młody człowieku! Jestem Słownik, strażnik słów i opiekun prawdy. A ty jak się nazywasz?”

Tymek, oszołomiony, odpowiedział drżącym głosem: „Cz-cześć, jestem Tymek. Jak to możliwe, że książka mówi?”

Słownik zaśmiał się cicho i odparł: „W świecie słów wszystko jest możliwe, Tymku. Zostałem stworzony, by pomagać ludziom w zrozumieniu mocy słów i ich znaczenia. Czy chciałbyś dowiedzieć się więcej?”

Chłopiec, zafascynowany niezwykłym znaleziskiem, skinął głową z entuzjazmem. Słownik kontynuował: „Każde słowo, które wypowiadamy, ma swoją moc i konsekwencje. Szczególnie ważne jest to, by używać słów mądrze i uczciwie.”

Tymek słuchał z uwagą, ale nie do końca rozumiał, co Słownik ma na myśli. Postanowił więc zapytać: „Co to znaczy używać słów mądrze i uczciwie?”

„To proste,” odpowiedział Słownik. „Oznacza to, że powinniśmy zawsze mówić prawdę i unikać kłamstw. Kłamstwa mogą ranić innych i niszczyć zaufanie między ludźmi.”

Chłopiec zamyślił się na chwilę. Przypomniał sobie sytuacje, w których skłamał, by uniknąć kłopotów lub zdobyć to, czego chciał. Czy naprawdę było to aż tak złe?

Słownik, jakby czytając w jego myślach, dodał: „Wiem, że czasem kłamstwo może wydawać się łatwym wyjściem, ale uwierz mi, konsekwencje mogą być znacznie gorsze niż przyznanie się do prawdy.”

Tymek postanowił sprawdzić, czy Słownik ma rację. Zapytał więc: „A co by się stało, gdybym teraz skłamał?”

„Cóż,” odpowiedział Słownik tajemniczo, „może się okazać, że twoje słowa zaczną znikać…”

Chłopiec zaśmiał się, myśląc, że to tylko żart. Nie wiedział jeszcze, jak bardzo się mylił i jaką przygodę miał przed sobą. Słownik zamknął się z cichym trzaskiem, a Tymek zszedł na dół, by zjeść obiad, nie zdając sobie sprawy, że jego życie właśnie zaczęło się zmieniać.

Znikające słowa

Następnego dnia Tymek obudził się jak zwykle i poszedł do szkoły. Podczas lekcji matematyki nauczycielka zapytała go o pracę domową. Chłopiec, który zapomniał ją odrobić, bez namysłu skłamał:

„Proszę pani, zrobiłem zadanie, ale zostawiłem zeszyt w domu.”

W tym momencie poczuł dziwne mrowienie w gardle. Próbował coś powiedzieć, ale ku swojemu przerażeniu odkrył, że nie może wymówić słowa „zeszyt”. Za każdym razem, gdy próbował je wypowiedzieć, z jego ust nie wydobywał się żaden dźwięk.

Zaniepokojony, Tymek wrócił do domu i natychmiast pobiegł na strych, by porozmawiać ze Słownikiem. Otworzył książkę i zapytał:

„Co się ze mną dzieje? Dlaczego nie mogę powiedzieć słowa 'zeszyt’?”

Słownik westchnął i odpowiedział: „Ostrzegałem cię, Tymku. Kiedy kłamiesz, twoje słowa zaczynają znikać. To konsekwencja nieuczciwego używania słów.”

Chłopiec był przerażony. „Ale jak mam teraz funkcjonować? Nie mogę nawet poprosić rodziców o kupno nowego… tej rzeczy do pisania!”

„Musisz naprawić swój błąd,” powiedział Słownik. „Przyznaj się do kłamstwa i przeproś. Tylko wtedy odzyskasz utracone słowo.”

Tymek nie był przekonany. Bał się konsekwencji przyznania się do kłamstwa. Postanowił, że spróbuje radzić sobie bez tego słowa. Jednak w kolejnych dniach sytuacja się pogarszała. Za każdym razem, gdy Tymek kłamał, tracił kolejne słowo.

Najpierw zniknęło słowo „praca domowa”, gdy skłamał mamie, że już ją odrobił. Potem „komputer”, gdy powiedział tacie, że nie grał w gry, choć spędził na tym całe popołudnie. Z każdym kłamstwem jego słownictwo kurczyło się, a komunikacja z innymi stawała się coraz trudniejsza.

Pewnego dnia, podczas rozmowy z najlepszym przyjacielem, Tymek zdał sobie sprawę, jak wiele słów już stracił. Próbował opowiedzieć o nowym filmie, który widział, ale brakowało mu słów, by wyrazić swoje myśli. Przyjaciel patrzył na niego ze zdziwieniem, nie rozumiejąc, dlaczego Tymek mówi tak dziwnie.

„Co się z tobą dzieje?” zapytał przyjaciel. „Ostatnio zachowujesz się bardzo dziwnie.”

Tymek chciał wszystko wyjaśnić, ale zdał sobie sprawę, że nie może tego zrobić bez użycia słów, które stracił. Poczuł się bezradny i samotny. Zrozumiał, że kłamstwa nie tylko pozbawiły go słów, ale także zaczęły niszczyć jego relacje z bliskimi.

Wrócił do domu przygnębiony i znów udał się na strych. Otworzył Słownik i ze łzami w oczach powiedział:

„Proszę, pomóż mi. Nie chcę już więcej kłamać. Chcę odzyskać moje słowa i naprawić to, co zepsułem.”

Słownik odpowiedział łagodnie: „Cieszę się, że to zrozumiałeś, Tymku. Pamiętaj, nigdy nie jest za późno, by naprawić swoje błędy. Musisz teraz zebrać w sobie odwagę i przyznać się do wszystkich kłamstw.”

Droga do prawdy

Tymek wiedział, że czeka go trudne zadanie. Musiał przyznać się do wszystkich kłamstw, które powiedział w ostatnim czasie. Zaczął od rodziców. Z drżącym głosem podszedł do mamy i taty, którzy siedzieli w salonie.

„Mamo, tato, muszę wam coś powiedzieć,” zaczął niepewnie.

Rodzice spojrzeli na niego z uwagą. Tymek wziął głęboki oddech i kontynuował:

„Okłamałem was wiele razy w ostatnim czasie. Nie odrobiłem pracy domowej, grałem na komputerze, gdy mówiłem, że się uczę, i… jest tego więcej. Bardzo was przepraszam.”

Ku jego zaskoczeniu, rodzice nie byli źli. Byli raczej zasmuceni, ale docenili jego szczerość.

„Cieszymy się, że nam o tym powiedziałeś, Tymku,” powiedziała mama, przytulając go. „Szczerość jest bardzo ważna w naszej rodzinie.”

Tata dodał: „Jesteśmy z ciebie dumni, że znalazłeś w sobie odwagę, by przyznać się do błędów. To pokazuje, że jesteś odpowiedzialny.”

Tymek poczuł ulgę, a co więcej, zauważył, że niektóre ze słów, których nie mógł wcześniej wymówić, wróciły. To dodało mu odwagi do dalszego działania.

Następnego dnia w szkole podszedł do nauczycielki matematyki:

„Proszę pani, muszę się do czegoś przyznać. Nie zrobiłem pracy domowej i skłamałem, że zostawiłem zeszyt w domu. Przepraszam za to kłamstwo.”

Nauczycielka była zaskoczona jego szczerością. Uśmiechnęła się i powiedziała:

„Dziękuję ci za szczerość, Tymku. Doceniam to, że przyszedłeś i powiedziałeś mi prawdę. Pamiętaj, że zawsze lepiej jest przyznać się do błędu, niż tkwić w kłamstwie.”

Z każdym kolejnym przyznaniem się do kłamstwa, Tymek odzyskiwał utracone słowa. Czuł, jak ciężar kłamstw spada z jego ramion, a relacje z ludźmi wokół niego się poprawiają.

Na koniec Tymek wrócił na strych, by porozmawiać ze Słownikiem. Otworzył książkę i z uśmiechem powiedział:

„Miałeś rację. Przyznanie się do prawdy było trudne, ale czuję się teraz o wiele lepiej. Odzyskałem wszystkie słowa i nauczyłem się ważnej lekcji.”

Słownik odpowiedział ciepło: „Jestem z ciebie dumny, Tymku. Pamiętaj, że słowa mają ogromną moc. Mogą budować mosty między ludźmi lub je niszczyć. Zawsze staraj się używać ich mądrze i uczciwie.”

Tymek skinął głową i obiecał sobie, że już nigdy więcej nie będzie kłamał. Zrozumiał, że prawda, nawet jeśli trudna, zawsze jest lepsza niż kłamstwo.

Od tego dnia Tymek stał się znanym w szkole jako najbardziej uczciwy chłopiec. Jego szczerość i odwaga w przyznawaniu się do błędów zyskały mu szacunek nauczycieli i kolegów. A magiczny Słownik pozostał jego sekretnym przyjacielem, zawsze gotowym służyć radą w trudnych chwilach.

Tak oto Tymek nauczył się, że prawda i uczciwość są najcenniejszymi słowami, jakie możemy posiadać, i że warto o nie dbać każdego dnia.

Przeczytaj również

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj