Wynalezienie telewizora od tarczy Nipkowa z 1884 r. po dzisiejsze panele 8K. Telewizor przeszedł drogę od mechanicznego krążka z dziurkami, przez kineskopy, kolor NTSC i polską „Wisłę”, aż po SMART-TV sterowane aplikacjami. Po drodze znalazły się eksperymenty 3D Bairda oraz cyfrowy skok DVB-T.
Mechaniczne podstawy telewizji
Paul Nipkow, pochodzący z Lęborka student inżynierii, już w 1884 r. zgłosił patent na obrotową tarczę z otworami rozmieszczonymi spiralnie. Jej konstrukcja pozwalała skanować obraz linia po linii: światło przenikające przez kolejne otwory padało na komórkę fotoelektryczną, zamieniając jasność punktów na impulsy elektryczne. Po drugiej stronie identyczna tarcza synchronizowała rekonstrukcję obrazu. Choć sam wynalazca nie zbudował od razu kompletnego urządzenia, jego tarcza Nipkowa stała się fundamentem telewizji mechanicznej i inspiracją dla pionierów XX wieku.
W kolejnych dekadach tarcza trafiła do kamer eksperymentalnych:
- umożliwiła pierwsze próby przesyłania nieruchomych fotografii,
- pokazała, że podział obrazu na serię linii to praktyczna droga do ruchomych scen,
- była stosowana w stacjach eksperymentalnych jeszcze w latach 30., zanim wyparły ją kineskopy.
Pierwsza transmisja telewizyjna
Szkot John Logie Baird eksperymentował w kameralnym warsztacie na londyńskiej Frith Street. W październiku 1925 r. przesłał czarno-biały wizerunek głowy manekina „Stooky Bill” w 32 liniach obrazu – to było pierwsze udane przeniesienie ruchomego obrazu na odległość. Już 26 stycznia 1926 r. zaproszeni członkowie Royal Institution ujrzeli publiczną demonstrację działającego systemu TV: kamera z tarcza Nipkowa, fotokomórka i plątanina przewodów dostarczały obraz na niewielki ekran odbiornika z neonową lampą.
Baird nie poprzestał na pokazie:
- zwiększył liczbę linii do 60, poprawiając czytelność twarzy,
- w 1927 r. nadał sygnał z Londynu do Glasgow linią telefoniczną,
- rok później przesłał obraz przez Atlantyk, udowadniając potencjał globalnej telewizji.
Jego elektromechaniczny system utorował drogę rozgłośni BBC, która od 1929 r. prowadziła regularne emisje w oparciu o sprzęt Bairda.
Elektroniczna rewolucja
Za oceanem młody farmer-wynalazca Philo Farnsworth postawił na elektronikę, eliminując ruchome części. 7 września 1927 r. w laboratorium w San Francisco zademonstrował pierwszy obraz wygenerowany przez dysektor – lampę, która skanowała scenę strumieniem elektronów. Odbiornik z lampą katodową pokazał prostą linię, lecz właśnie wtedy narodziła się telewizja w pełni elektroniczna.
Przewagi systemu Farnswortha:
- brak tarcz i przekładni oznaczał większą stabilność obrazu,
- rozdzielczość mogła rosnąć niemal dowolnie wraz z ulepszeniami lamp,
- przyszły kolor i dźwięk można było integrować na tej samej platformie.
Do końca lat 30. jego patenty stanowiły trzon produkcji komercyjnych odbiorników w USA, mimo sporów prawnych z koncernem RCA.
Pierwsze kineskopy i telewizja lampowa
Przełom mechaniki na elektronikę przyspieszył rozwój lamp obrazowych. Niemiecki Telefunken już w 1932 r. wprowadził do sprzedaży pierwszy seryjny odbiornik CRT. W lampie katodowej elektrony trafiały na fosfor, tworząc jasny punkt – to pozwoliło zbudować większy ekran bez ruchomych części.
Lata trzydzieste przyniosły:
- kineskopy Brauna udoskonalone przez Vladimira Zworykina (ikonoskop) i Maxa Dieckmanna,
- pierwsze transmisje studyjne podczas igrzysk olimpijskich w Berlinie 1936,
- prototypowe sieci nadawcze w Wielkiej Brytanii, Niemczech i ZSRR.
Choć odbiorniki były drogie i rzadkie, lampowa technologia stała się standardem, który po II wojnie światowej opanował rynek masowy.
Telewizja kolorowa od eksperymentów do standardu
Kolor w telewizji zrodził się z marzeń o obrazie bardziej realistycznym niż czarno-biały. Pierwsze udane próby miały miejsce w Stanach Zjednoczonych już w połowie lat 40., jednak dopiero system NTSC opracowany przez firmę RCA w 1953 r. okazał się na tyle stabilny, by trafić do produkcji masowej. Amerykańscy widzowie zobaczyli wtedy barwne transmisje z nowojorskiego studia NBC, a sprzedaż telewizorów z trójkolorowymi kineskopami ruszyła pełną parą. Europa wprowadzała kolor wolniej: BBC wystartowało z programem PAL w 1967 r., RFN nadała barwny sygnał podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium w 1972 r., a we Francji upowszechnił się system SECAM. Polska wykonała decydujący krok 16 marca 1971 r., kiedy Telewizja Polska nadała pierwszy barwny spektakl w SECAM, stopniowo zwiększając liczbę kolorowych audycji w kolejnych latach.
Wprowadzenie barwy zmieniło oczekiwania widzów i producentów:
- producenci telewizorów musieli przeprojektować kineskopy i układy synchronizacji,
- programy rozrywkowe zaczęły wykorzystywać bogatszą scenografię i kostiumy,
- rynek reklamowy odkrył nową, bardziej sugestywną formę przekazu.
Pierwszy polski telewizor „Wisła”
Gdy warszawski Doświadczalny Ośrodek Telewizyjny szykował się do regularnych emisji, Warszawskie Zakłady Telewizyjne uruchomiły produkcję odbiornika „Wisła”. Konstrukcja powstała na licencji radzieckiego Awangardu TL-1 i korzystała z okrągłego kineskopu o przekątnej 12 cali. Pokrętła głośności i regulacji ukryto pod drewnianą klapą, a zasilanie włączało samo uniesienie wieka – rozwiązanie praktyczne, lecz podatne na awarie.
W latach 1956-1957 wyprodukowano około 16 000 sztuk:
- pierwsza seria „Wisła A” bazowała w całości na radzieckich lampach elektronowych,
- wersja „Wisła B” zastąpiła część lamp polskimi odpowiednikami,
- odbiornik przystosowano do odbioru tylko jednego kanału, bo Telewizja Polska nadawała wówczas wyłącznie Program 1.
Choć „Wisła” była ciężka i droga, szybko zyskała status rodzinnego centrum rozrywki i symbolu modernizacji w powojennej Polsce.
Era cyfrowa i telewizja SMART
Cyfryzacja sygnału telewizyjnego rozpoczęła się w Polsce w drugiej połowie lat 90. i przyspieszyła wraz z uruchomieniem naziemnej telewizji DVB-T w 2013 r. Przejście z analogu na cyfrowe multiplexy przyniosło:
- wyższą jakość obrazu (HD, a później 4K),
- większą liczbę kanałów w tym samym paśmie częstotliwości,
- możliwość dodawania napisów, kilku ścieżek dźwiękowych i usług interaktywnych.
Równolegle na rynku sprzętu pojawiły się telewizory SMART z systemami operacyjnymi, aplikacjami streamingowymi i łącznością Wi-Fi. Widz zyskał kontrolę nad ramówką: może wybierać treści z Netflixa, YouTube’a czy Disney+, przeglądać internet albo sterować domem inteligentnym za pomocą pilota. Obecnie producenci prześcigają się w promocji paneli OLED i QLED, rozdzielczości 8K oraz technologii sztucznej inteligencji poprawiającej obraz w czasie rzeczywistym.
Zapomniane eksperymenty
Już w 1941 r. John Logie Baird opatentował system trójwymiarowego obrazu wykorzystujący dwie nałożone klatki i okulary anaglifowe. W 1944 r. pokazał publicznie prototyp 3D o rozdzielczości 500 linii, lecz wojna i wysoki koszt sprzętu zamroziły projekt. Do idei wracano wielokrotnie:
- w latach 50. próbowano technologii polaryzacyjnej w kinach,
- w 2008 r. BBC zademonstrowało telewizję 3D na żywo,
- między 2010 a 2013 r. producenci wypuścili pierwsze domowe telewizory 3D, ale brak jednolitego standardu i konieczność używania okularów zniechęciły klientów.
Choć obecnie funkcja 3D przeszła do niszy, dziedzictwo pionierskich eksperymentów Bairda żyje w nowoczesnych systemach wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości, które ponownie stawiają na głębię obrazu – tym razem już bez tarcz, lamp i specjalnych ekranów.
