Trop wynalezienia okularów prowadzi do północnych Włoch, gdzie około 1286 roku anonimowy rzemieślnik stworzył pierwszą sztukę. Choć przez wieki przypisywano to odkrycie różnym osobom, pewne jest, że zrewolucjonizowało ono pracę średniowiecznych mnichów. Od prostych soczewek na nicie, przez dodanie zauszników dopiero w XVIII wieku, aż po dwuogniskowe innowacje Franklina – droga do dzisiejszego komfortu była długa, kręta i pełna historycznych zagadek.
Kiedy wynaleziono okulary? Ramy czasowe i miejsce powstania
Większość historyków i badaczy jest zgodna: pierwsze okulary, w formie, którą moglibyśmy uznać za pierwowzór dzisiejszych, powstały pod koniec XIII wieku, najprawdopodobniej około 1286 roku. Nie był to wynalazek starożytny – choć Rzymianie i Grecy znali właściwości optyczne niektórych kamieni, to dopiero średniowiecze przyniosło przełom w postaci soczewek oprawionych w ramki.
Jako miejsce narodzin okularów wskazuje się północne Włochy. Rywalizacja o miano kolebki optyki toczy się głównie między Pizą a Wenecją. To właśnie w tym rejonie, słynącym z zaawansowanej obróbki szkła (szczególnie weneckie szkło z Murano), rzemieślnicy posiedli wiedzę niezbędną do stworzenia pierwszych soczewek korygujących wzrok.
Warto pamiętać, że przed rokiem 1286 istniały już przyrządy optyczne, ale nie były to okulary zakładane na nos. Były to raczej luźne soczewki lub kryształy, które kładziono bezpośrednio na tekście. Dopiero włoski wynalazek z końcówki XIII wieku pozwolił na umieszczenie szkieł przed oczami w sposób w miarę stabilny.
Kto wynalazł okulary? Prawda, mity i historyczne śledztwo
To jedno z najbardziej nurtujących pytań w historii techniki. Mimo wielu teorii, nie znamy imienia pierwotnego wynalazcy. Wszystko wskazuje na to, że był to skromny rzemieślnik, który – zgodnie z ówczesną mentalnością cechową – chciał zachować sekret produkcji dla siebie, aby czerpać z niego wyłączne zyski.
Brak jednego, pewnego nazwiska sprawił, że przez wieki narosło wokół tego tematu wiele legend. Część z nich to zwykłe nieporozumienia, a inne – celowe historyczne fałszerstwa. Poniżej wyjaśniamy, kto jest kim w tej historii.
Brat Alessandro della Spina
Kluczową postacią, dzięki której okulary stały się powszechne, był Alessandro della Spina, dominikanin z klasztoru św. Katarzyny w Pizie. Nie był on jednak ich pierwszym twórcą. Historyczne zapiski sugerują, że della Spina zobaczył okulary u tajemniczego rzemieślnika, który nie chciał zdradzić tajników ich wytwarzania.
Della Spina, będąc człowiekiem o wielkim talencie technicznym i „sercu otwartym dla ludzi”, samodzielnie odtworzył proces produkcji około 1300 roku i – w przeciwieństwie do pierwotnego wynalazcy – upublicznił go.
Potwierdzeniem tych wydarzeń jest słynne kazanie wygłoszone przez innego dominikanina, Giordano da Pisa, w 1306 roku. Powiedział on wtedy do wiernych: „Nie minęło jeszcze 20 lat, odkąd odkryto sztukę wyrabiania okularów (…). Ja widziałem tego, który pierwszy je wykonał, i rozmawiałem z nim”. To właśnie to świadectwo pozwala nam dość precyzyjnie datować wynalazek na lata 80. XIII wieku.
Salvino degli Armati
Przeszukując internet, możesz natknąć się na informację, że wynalazcą był Salvino degli Armati z Florencji. Jest to jednak mit i oszustwo, które zostało definitywnie obalone przez historyków.
Legenda ta powstała w XVII wieku, kiedy to Ferdinando Leopoldo del Migliore, chcąc przypisać zasługi swojemu rodzinnemu miastu (Florencji), sfałszował dowody. Twierdził on, że znalazł inskrypcję nagrobną w kościele Santa Maria Maggiore, która rzekomo brzmiała: „Tu leży Salvino d’Armato degli Armati z Florencji, wynalazca okularów”.
Badania wykazały, że taka osoba prawdopodobnie w ogóle nie istniała w kontekście wynalazczym, a cała historia została zmyślona, by odebrać palmę pierwszeństwa Pizie i Wenecji. Mimo to, nazwisko Armatiego wciąż pojawia się w wielu niesprawdzonych źródłach jako fakt.
Roger Bacon
Zanim pojawiły się okulary w znanej nam formie, ludzkość radziła sobie inaczej. Mnisi i uczeni wykorzystywali tzw. kamienie do czytania (lapides ad legendum). Były to oszlifowane kawałki kwarcu, berylu lub kryształu górskiego o kształcie półkuli (plano-wypukłe), które kładziono na manuskryptach, aby powiększyć litery.
Ważną rolę w teoretycznym przygotowaniu gruntu pod wynalazek odegrał Roger Bacon, angielski filozof i franciszkanin.
- W swoim dziele „Opus Majus” z 1262 roku naukowo opisał działanie soczewek powiększających.
- Sugerował, że odpowiednio oszlifowane szkło może pomóc osobom o słabym wzroku.
- Bacon dał podwaliny teoretyczne (optyka), ale nie ma dowodów na to, że kiedykolwiek zbudował funkcjonalne okulary.
Jako ciekawostkę często przytacza się historię cesarza Nerona, który rzekomo oglądał walki gladiatorów przez wyszlifowany szmaragd. Historycy traktują to jednak raczej jako fanaberię bogacza lub sposób na ochronę przed słońcem, a nie świadomą korekcję wady wzroku.
Jak wyglądały pierwsze okulary i dla kogo były przeznaczone?
Pierwsze okulary z przełomu XIII i XIV wieku w niczym nie przypominały dzisiejszych, lekkich oprawek. Były to tzw. okulary nitowane. Składały się z dwóch soczewek oprawionych w drewno, róg lub skórę, których rączki połączone były pośrodku nitem (gwoździem).
Konstrukcja ta była dość niepraktyczna – nie posiadała zauszników. Użytkownik musiał trzymać przyrząd w ręku przed oczami lub z wysiłkiem zaciskać go na nosie, co utrudniało swobodne oddychanie.
Co najważniejsze, pierwsze okulary wyposażone były wyłącznie w soczewki wypukłe. Oznacza to, że pomagały tylko dalekowidzom (osobom cierpiącym na starczowzroczność, czyli presbiopię). Ich głównymi odbiorcami byli starzejący się mnisi, skrybowie i uczeni, którzy dzięki temu wynalazkowi mogli kontynuować przepisywanie ksiąg i czytanie mimo pogarszającego się z wiekiem wzroku.
Ewolucja okularów na przestrzeni wieków
Od prostych soczewek na nicie do zaawansowanych technologicznie szkieł progresywnych droga była długa. Przez setki lat okulary powoli ewoluowały, stając się narzędziem dostępnym nie tylko dla duchowieństwa, ale i dla ogółu społeczeństwa.
Wynalezienie soczewek wklęsłych
Prawdziwy przełom nastąpił w XV wieku. To wtedy po raz pierwszy zaczęto stosować soczewki wklęsłe, przeznaczone dla krótkowidzów (osób, które widzą dobrze z bliska, ale źle z daleka). Często wiąże się to odkrycie z postacią Mikołaja z Kuzy, który w swoich pismach wspominał o wklęsłych berylach pomagających słabiej widzącym.
W tym samym stuleciu nastąpiła inna rewolucja, która nierozerwalnie splotła się z historią okularów – wynalezienie druku przez Jana Gutenberga. Książki stały się tańsze i bardziej dostępne, co sprawiło, że gwałtownie wzrosła liczba osób czytających.
Wada wzroku przestała być problemem tylko wąskiej elity zakonnej. Popyt na okulary eksplodował, a ich produkcja przeniosła się z warsztatów rzemieślniczych do pierwszych manufaktur, czyniąc je dobrem powszechnym.
Zauszniki
Czy wyobrażasz sobie życie z okularami, które musisz ciągle trzymać w ręku? Tak wyglądała rzeczywistość aż do XVIII wieku. Używano monokli, binokli (trzymanych na nosie siłą mięśni) lub lorgnon (okulary na rączce).
Dopiero około 1727–1730 roku londyński optyk Edward Scarlett wpadł na genialny w swej prostocie pomysł. Dodał do oprawek sztywne pręty, które opierały się o uszy, stabilizując okulary na głowie. To był moment narodzin współczesnych oprawek. Choć początkowo zauszniki uciskały skronie i nie były zbyt wygodne, to właśnie Scarlettowi zawdzięczamy fakt, że mamy dziś „wolne ręce”.
Okulary dwuogniskowe
Kolejny milowy krok postawił jeden z Ojców Założycieli USA – Benjamin Franklin. W 1784 roku, będąc już w podeszłym wieku, Franklin irytował się koniecznością ciągłej zmiany okularów: jednej pary używał do patrzenia w dal, a drugiej do czytania.
Jako praktyczny wynalazca, postanowił rozwiązać ten problem. Przeciął soczewki z obu par na pół i połączył je w jednej oprawce – górna część służyła do dali, dolna do bliży. Tak powstały okulary dwuogniskowe (bifokalne).
Dalszy rozwój optyki w XIX wieku przyniósł soczewki cylindryczne korygujące astygmatyzm (George Airy), co ostatecznie ukształtowało optykę okularową, jaką znamy dzisiaj.
