„Zagadkowa przyszłość czarodzieja Jutra” to opowieść o Tomku, zwyczajnym chłopcu, który odkrywa książkę opisującą jego własną przyszłość. Wspólnie z tajemniczym Czarodziejem Jutra wyrusza w niezwykłą podróż przez różne wersje swojej przyszłości, ucząc się, że to nasze wybory kształtują nasze życie.
Księga, która wie za dużo
Tomek nie spodziewał się, że ten zwykły wtorek zmieni jego życie na zawsze. Jak co tydzień odwiedził miejską bibliotekę, swoje ulubione miejsce, gdzie zawsze mógł znaleźć schronienie wśród książek. Przechadzając się między regałami w dziale przygodowym, zauważył coś dziwnego – cienką, oprawioną w granatową skórę książkę, która zdawała się lśnić delikatnym, błękitnym światłem.
– To dziwne – mruknął do siebie, wyciągając rękę w kierunku książki. – Nigdy wcześniej jej tu nie widziałem.
Kiedy jego palce dotknęły grzbietu, poczuł lekkie mrowienie. Książka była ciepła, jakby ktoś dopiero co ją odłożył. Na okładce widniał tytuł wypisany złotymi literami: „Przyszłość Tomka Wiśniewskiego”.
– To jakiś żart? – Tomek rozejrzał się, szukając kogoś, kto mógłby go obserwować, ale w bibliotece było pusto.
Z sercem bijącym szybciej niż zwykle, otworzył książkę na pierwszej stronie. To, co zobaczył, sprawiło, że usiadł ciężko na najbliższym krześle. Na stronie widniał dzisiejszy dzień i dokładny opis tego, co robił od momentu przebudzenia – łącznie z jego wizytą w bibliotece i znalezieniem tej właśnie książki!
– To niemożliwe – wyszeptał, przewracając kolejne strony.
Książka opisywała nie tylko jego przeszłość, ale i przyszłość. Na następnych stronach znalazł opis nadchodzących dni – jutrzejszego sprawdzianu z matematyki (który miał oblać), kłótni z najlepszym przyjacielem w piątek i niezapowiedzianej wizyty babci w niedzielę.
Tomek poczuł, jak zimny dreszcz przebiega mu po plecach. Czy jego życie było już z góry zaplanowane? Czy nie miał wpływu na własną przyszłość?
– Sprawdzę to – postanowił. – Jeśli książka mówi, że jutro oblę sprawdzian z matematyki, to dziś całą noc będę się uczył. Zmienię to, co jest napisane!
Z determinacją wypożyczył tajemniczą książkę i wrócił do domu. Całą noc spędził na nauce, rozwiązując zadania matematyczne jedno po drugim, aż w końcu zmęczony zasnął nad notatkami.
Następnego dnia podczas sprawdzianu czuł się pewnie. Znał odpowiedzi na wszystkie pytania! Gdy jednak pan Kowalski oddał sprawdzone prace, Tomek nie mógł uwierzyć własnym oczom – wielka, czerwona jedynka widniała na jego kartce.
– Ale jak to możliwe? – zapytał nauczyciela. – Przecież znałem odpowiedzi!
– Tomku – odpowiedział pan Kowalski, pokazując mu kartkę. – Rozwiązałeś wszystkie zadania właściwie, ale dla niewłaściwej wersji sprawdzianu. To zestaw z zeszłego roku.
Wieczorem Tomek z drżącymi rękami otworzył książkę. Opis jego porażki na sprawdzianie zgadzał się co do słowa. Przerażony przewrócił stronę, by przeczytać o kolejnych dniach. Czy naprawdę nie miał żadnej kontroli nad własnym życiem?
Właśnie wtedy usłyszał delikatne pukanie do okna. Na parapecie siedział niewielki ptak o niezwykle niebieskich piórach. Gdy Tomek otworzył okno, ptak przemówił głębokim, melodyjnym głosem:
– Widzę, że znalazłeś Księgę Przeznaczenia. Czarodziej Jutra zaprasza cię na spotkanie. Przyjdź jutro o zmierzchu do starego dębu w parku miejskim.
Zanim Tomek zdążył odpowiedzieć, ptak rozłożył skrzydła i odleciał w noc, zostawiając chłopca z tysiącem pytań i jedną tajemniczą książką, która znała jego przyszłość.
Spotkanie z Czarodziejem Jutra
Park miejski o zmierzchu wyglądał zupełnie inaczej niż za dnia. Cienie drzew wydłużały się, tworząc tajemnicze wzory na ścieżkach, a ostatnie promienie słońca przenikały przez liście, nadając wszystkiemu złotawą poświatę. Tomek, ściskając pod pachą granatową księgę, czuł się jednocześnie przestraszony i podekscytowany.
Stary dąb rósł na wzgórzu w najstarszej części parku. Jego potężne konary rozciągały się we wszystkich kierunkach, a pień był tak gruby, że trzech dorosłych mężczyzn nie objęłoby go ramionami. Gdy Tomek zbliżył się do drzewa, zauważył, że w jego pniu znajdują się małe, błyszczące drzwiczki, których nigdy wcześniej tam nie widział.
– Przyszedłeś – odezwał się łagodny głos za jego plecami. – Wiedziałem, że tak będzie, choć zawsze istniało wiele możliwości.
Tomek odwrócił się gwałtownie. Przed nim stał wysoki mężczyzna w długim, granatowym płaszczu, który zdawał się być utkany z samych gwiazd. Jego srebrzyste włosy i broda kontrastowały z młodą twarzą, a oczy miały kolor intensywnego błękitu nieba.
– Kim jesteś? – zapytał Tomek, mocniej przyciskając książkę do piersi.
– Nazywają mnie Czarodziejem Jutra. Jestem strażnikiem możliwych przyszłości – odpowiedział mężczyzna z uśmiechem. – A ty, Tomku Wiśniewski, znalazłeś jedną z moich najcenniejszych ksiąg.
– Ta książka… ona wie wszystko, co się wydarzy – wyszeptał Tomek. – Próbowałem zmienić to, co w niej napisano, ale mi się nie udało.
Czarodziej Jutra zaśmiał się łagodnie i wskazał na małe drzwiczki w dębie.
– Chodź ze mną, pokażę ci coś, co może zmienić twoje myślenie.
Za drzwiczkami nie było wnętrza drzewa, jak Tomek się spodziewał, lecz długi, kryształowy korytarz, prowadzący w głąb ziemi. Ściany korytarza odbijały obrazy – tysiące obrazów pokazujących… jego samego! W każdym obrazie był trochę inny: w niektórych starszy, w innych młodszy, w jeszcze innych w miejscach, których nie rozpoznawał.
– To są twoje możliwe przyszłości, Tomku – wyjaśnił Czarodziej, prowadząc go przez korytarz. – Każdy wybór, który podejmujesz, tworzy nową ścieżkę, nową opowieść.
– Ale książka… – zaczął Tomek.
– Książka Przeznaczenia opisuje tylko jedną z tych ścieżek – przerwał mu Czarodziej. – Tę, którą podążyłbyś, gdybyś nigdy jej nie znalazł. Ale sam fakt, że ją znalazłeś, już zmienił twoją przyszłość.
Dotarli do wielkiej, okrągłej sali, której ściany stanowiły setki regałów z książkami. Na środku stał ogromny, piaskowo-złoty globus, ale zamiast kontynentów i oceanów, pokrywały go świecące linie i punkty.
– To Mapa Możliwości – wyjaśnił Czarodziej. – Każdy świecący punkt to moment wyboru, a linie to ścieżki, którymi może potoczyć się czyjeś życie.
Tomek podszedł bliżej, zafascynowany. Na globusie zobaczył świecący punkt oznaczony jego imieniem.
– Powiedziałeś, że próbowałeś zmienić to, co zapisane w książce, ale ci się nie udało – kontynuował Czarodziej. – To dlatego, że starałeś się zmienić skutek, zamiast przyczynę. Przyszłość jest jak glina – możesz ją kształtować, ale musisz pracować u źródła.
– Nie rozumiem – przyznał Tomek.
Czarodziej delikatnie dotknął globusa palcem, a wokół nich pojawiła się projekcja wydarzenia ze szkoły.
– Spójrz, uczyłeś się całą noc, ale nie sprawdziłeś, jakiego materiału dotyczy sprawdzian. Starałeś się zmienić wynik, nie zmieniając swoich działań. Prawdziwa moc kształtowania przyszłości leży w podejmowaniu świadomych decyzji.
Nagle z cienia wysunęła się dziewczynka mniej więcej w wieku Tomka, o srebrzystych włosach i oczach tak samo błękitnych jak u Czarodzieja.
– To jest Echo – przedstawił ją Czarodziej. – Echo pochodzi z jednej z twoich możliwych przyszłości, Tomku. Przyszłości, która nigdy się nie spełni, jeśli podążysz ścieżką zapisaną w Księdze Przeznaczenia.
– Cześć, Tomku – powiedziała Echo z uśmiechem. – Przyszłam, żeby ci pomóc zrozumieć, że jesteś autorem własnej historii.
Pisarz własnego przeznaczenia
Echo wzięła Tomka za rękę i poprowadziła go do jednego z regałów. Zdjęła z półki książkę, która wyglądała dokładnie jak ta, którą trzymał, ale miała inny odcień niebieskiego.
– To alternatywna wersja twojej historii – wyjaśniła, otwierając ją. – Spójrz, co by się stało, gdybyś jutro podjął inną decyzję.
Tomek zajrzał do książki i zobaczył siebie rozmawiającego z przyjacielem, z którym według jego Księgi Przeznaczenia miał się pokłócić. W tej wersji zamiast się kłócić, razem rozwiązywali problem i wpadali na pomysł założenia szkolnego klubu naukowego, który w przyszłości odnosił ogromne sukcesy.
– Ale jak mam wiedzieć, jakie decyzje podjąć? – zapytał Tomek, czując się przytłoczony możliwościami.
– Nie powinieneś wiedzieć z góry – odezwał się głęboki głos za nimi. Odwrócili się i zobaczyli starszego mężczyznę w laboratoryjnym fartuchu, z rozczochranymi włosami i grubymi okularami. – To by zrujnowało całą zabawę życia.
– Profesor Tempus! – zawołała radośnie Echo. – Nie wiedziałam, że też tu będziesz!
– Kiedy usłyszałem, że młody Tomek znalazł Księgę Przeznaczenia, musiałem przyjść i zobaczyć go na własne oczy – odpowiedział profesor, przyglądając się Tomkowi z zainteresowaniem. – Jestem naukowcem badającym ścieżki czasu, chłopcze. I powiem ci coś ważnego: wiedza o przyszłości to ogromna odpowiedzialność.
Profesor Tempus podszedł do Mapy Możliwości i wskazał na skomplikowaną sieć linii.
– Każda decyzja tworzy nową rzeczywistość. Niektóre są drobne i niemal niewidoczne, inne zmieniają wszystko – wyjaśnił. – Ale najważniejsze jest to, że nawet znając możliwe przyszłości, to ty wybierasz drogę.
– Ale skąd mam wiedzieć, która droga jest właściwa? – Tomek nadal czuł się zagubiony.
Czarodziej Jutra położył mu dłoń na ramieniu.
– Nie ma jednej „właściwej” drogi, Tomku. Każda ścieżka niesie ze sobą radości i smutki, wyzwania i nagrody. Prawdziwe pytanie brzmi: która droga jest zgodna z tym, kim chcesz być?
Tomek zamyślił się głęboko. Kim chciał być? Nigdy wcześniej o tym nie myślał w ten sposób.
– Chcę być kimś, kto pomaga innym – powiedział w końcu. – Kimś, kto robi coś ważnego.
– W takim razie podejmuj decyzje, które prowadzą cię w tym kierunku – powiedział Czarodziej z ciepłym uśmiechem. – Nie musisz znać całej drogi, by zrobić pierwszy krok.
Echo podała Tomkowi małe, kryształowe pióro.
– To Pióro Możliwości – wyjaśniła. – Nie napisze za ciebie historii, ale pomoże ci zobaczyć konsekwencje twoich wyborów, zanim je podejmiesz. Używaj go mądrze.
Tomek z szacunkiem wziął pióro, czując jego delikatną wibrację w dłoni.
– A co z Księgą Przeznaczenia? – zapytał, patrząc na granatową książkę, którą wciąż trzymał pod pachą.
– Zatrzymaj ją – odpowiedział Czarodziej Jutra. – Ale pamiętaj, że to tylko jedna z możliwych wersji twojej historii. Od ciebie zależy, czy podążysz tą ścieżką, czy stworzysz własną.
Profesor Tempus poklepał Tomka po plecach.
– Życie to nie gotowa książka do przeczytania, młody człowieku. To pusta strona czekająca na zapisanie. I to ty trzymasz pióro.
Gdy nadszedł czas powrotu, Echo uściskała Tomka mocno.
– Może się jeszcze spotkamy, w jakiejś wersji przyszłości – powiedziała. – Pamiętaj, że każda decyzja ma znaczenie, nawet te pozornie małe.
Czarodziej Jutra odprowadził Tomka do drzwi w starym dębie. Gdy wychodzili z powrotem do parku, zapadał już zmrok.
– Czy wrócę tu kiedyś? – zapytał Tomek.
– To zależy od wyborów, które podejmiesz – odpowiedział tajemniczo Czarodziej. – Ale niezależnie od ścieżki, którą wybierzesz, będę obserwował twoją historię z zainteresowaniem.
Gdy Tomek wrócił do domu, otworzył Księgę Przeznaczenia i ze zdumieniem stwierdził, że jej strony są teraz puste. Tylko na pierwszej widniał napis: „Oto historia Tomka Wiśniewskiego, chłopca, który stał się autorem własnego przeznaczenia.”
Z uśmiechem wziął do ręki kryształowe pióro i zaczął pisać swoją własną historię, pamiętając, że przyszłość jest jak glina – czeka, by ją ukształtować według własnej wizji. Z każdym słowem, które zapisywał, czuł rosnącą pewność, że choć nie zna jeszcze wszystkich rozdziałów swojej opowieści, to właśnie on będzie jej autorem.
