Bajka terapeutyczna o biciu „Rękawiczki pokoju”

InfantylnyTerapeutyczneZachowanie i relacjeBajka terapeutyczna o biciu "Rękawiczki pokoju"

„Rękawiczki pokoju” uczy dzieci, jak rozwiązywać konflikty bez użycia przemocy. Poprzez przygody głównego bohatera, Tomka, i jego magicznych rękawiczek, dzieci uczą się empatii, komunikacji i alternatywnych sposobów radzenia sobie z trudnymi emocjami.

Nieoczekiwany prezent

Tomek był zwykłym chłopcem, który chodził do trzeciej klasy szkoły podstawowej. Miał brązowe, rozczochrane włosy i piegowatą twarz, która często wyrażała frustrację. Niestety, Tomek miał problem z kontrolowaniem swojego gniewu i często wdawał się w bójki z innymi dziećmi.

Pewnego dnia, gdy wracał ze szkoły, zauważył na chodniku małe, kolorowe pudełko. Zaciekawiony, podniósł je i otworzył. W środku znajdowała się para pięknych, miękkich rękawiczek w kolorze tęczy.

„Co za dziwne rękawiczki” – pomyślał Tomek, oglądając je z każdej strony.

Nagle usłyszał cichy szept:

„Witaj, Tomku. Jesteśmy Rękawiczkami Pokoju. Zostaliśmy stworzeni, by pomagać dzieciom takim jak ty w radzeniu sobie z trudnymi emocjami.”

Tomek był tak zaskoczony, że prawie upuścił rękawiczki. „Wy… mówicie?” – zapytał niedowierzająco.

„Tak, Tomku. Jesteśmy magiczne i możemy ci pomóc. Załóż nas, a zobaczysz, co się stanie” – odpowiedziały rękawiczki.

Chłopiec, wciąż nieco oszołomiony, postanowił założyć rękawiczki. W tym momencie poczuł dziwne mrowienie w dłoniach, a jego ciało wypełniło się spokojem.

„Co się dzieje?” – zapytał Tomek, patrząc na swoje dłonie.

„To nasza magia, Tomku. Kiedy nas nosisz, pomagamy ci zachować spokój i kontrolować swoje emocje. Ale pamiętaj, prawdziwa moc tkwi w tobie. My jesteśmy tylko narzędziem, które pomoże ci ją odkryć.”

Tomek był zdumiony. Przez resztę dnia nosił rękawiczki i rzeczywiście czuł się spokojniejszy. Nawet gdy młodszy brat zepsuł mu ulubioną zabawkę, Tomek nie wybuchnął gniewem jak zwykle.

Następnego dnia w szkole Tomek był gotowy przetestować moc rękawiczek. Podczas przerwy podszedł do niego Marek, chłopiec, z którym często się kłócił.

„Hej, Tomek! Co to za śmieszne rękawiczki? Wyglądasz jak klaun!” – zaśmiał się Marek.

Tomek poczuł, jak jego twarz się czerwieni, a pięści zaciskają. Ale wtedy rękawiczki zaczęły delikatnie świecić, przypominając mu o ich magicznej mocy.

„Wiesz, Marek” – odpowiedział spokojnie Tomek – „może ci się nie podobają, ale dla mnie są wyjątkowe. Chcesz może pograć ze mną w piłkę zamiast się kłócić?”

Marek był zaskoczony reakcją Tomka. Zwykle w takiej sytuacji skończyłoby się to bójką. „Um, jasne” – odpowiedział niepewnie – „czemu nie?”

Tak rozpoczęła się niezwykła przygoda Tomka z Rękawiczkami Pokoju. Chłopiec nie wiedział jeszcze, jak bardzo zmienią one jego życie i relacje z innymi.

Lekcja empatii

Minęło kilka dni od kiedy Tomek znalazł magiczne Rękawiczki Pokoju. Chłopiec zauważył, że łatwiej mu kontrolować swoje emocje, ale wciąż zdarzały się sytuacje, które wywoływały w nim gniew.

Pewnego dnia na lekcji wychowania fizycznego nauczyciel ogłosił, że będą grać w dwa ognie. Tomek uwielbiał tę grę i zawsze starał się być kapitanem drużyny. Tym razem jednak nauczyciel wybrał na kapitanów Marka i Anię.

„To niesprawiedliwe!” – krzyknął Tomek, czując, jak gniew zaczyna w nim narastać. „Zawsze jestem kapitanem!”

Rękawiczki zaczęły delikatnie świecić, przypominając Tomkowi o konieczności zachowania spokoju. Chłopiec wziął głęboki oddech i spróbował się uspokoić.

„Tomku” – szepnęły rękawiczki – „spójrz na twarze Marka i Ani. Co widzisz?”

Tomek przyjrzał się swoim kolegom. Ania promieniała z radości, a Marek wyglądał na dumnego i podekscytowanego.

„Wyglądają na szczęśliwych” – odpowiedział cicho Tomek.

„Dokładnie” – odpowiedziały rękawiczki. „Pomyśl, jak by się czuli, gdybyś teraz zepsuł im tę radość swoim gniewem?”

Tomek zamyślił się. Nigdy wcześniej nie zastanawiał się nad uczuciami innych w takich sytuacjach. Zawsze myślał tylko o sobie i o tym, że coś jest niesprawiedliwe dla niego.

„Chyba byłoby im przykro” – przyznał Tomek.

„To się nazywa empatia, Tomku” – wyjaśniły rękawiczki. „To zdolność rozumienia uczuć innych ludzi. To bardzo ważna umiejętność, która pomoże ci budować lepsze relacje z innymi.”

Tomek postanowił spróbować tej nowej umiejętności. Podszedł do Marka i Ani.

„Gratuluję wam zostania kapitanami” – powiedział szczerze. „Jestem pewien, że świetnie sobie poradzicie.”

Ania i Marek byli zaskoczeni reakcją Tomka. Zwykle w takiej sytuacji chłopiec by się złościł i próbował zepsuć im zabawę.

„Dzięki, Tomek” – odpowiedziała Ania z uśmiechem. „Może chcesz być moim zastępcą w drużynie?”

Tomek poczuł, jak wypełnia go ciepłe uczucie. „Bardzo chętnie!” – odpowiedział z entuzjazmem.

Gra w dwa ognie okazała się świetną zabawą dla wszystkich. Tomek zauważył, że kiedy nie skupiał się tylko na wygrywaniu za wszelką cenę, ale też na dobrej zabawie z kolegami, gra sprawiała mu o wiele więcej radości.

Po lekcji, gdy Tomek szedł korytarzem, usłyszał jak dwóch chłopców z młodszej klasy się kłóci.

„To moja piłka! Oddaj ją!” – krzyczał jeden z nich, próbując wyrwać piłkę drugiemu.

Tomek zatrzymał się i spojrzał na swoje rękawiczki. Przypomniał sobie lekcję o empatii, którą właśnie otrzymał.

„Hej, chłopaki” – powiedział, podchodząc do nich. „Może zamiast się kłócić, moglibyście pograć razem? Jestem pewien, że to będzie o wiele fajniejsze niż walka o piłkę.”

Chłopcy spojrzeli na Tomka z zaskoczeniem, ale po chwili się uśmiechnęli.

„Masz rację” – powiedział jeden z nich. „Przepraszam, że chciałem ci zabrać piłkę. Możemy pograć razem na boisku?”

„Jasne!” – odpowiedział drugi chłopiec. „Dzięki, Tomek!”

Tomek patrzył, jak młodsi koledzy odchodzą razem, śmiejąc się i rozmawiając. Poczuł dumę, że udało mu się pomóc rozwiązać konflikt bez użycia siły.

„Świetnie się spisałeś, Tomku” – pochwaliły go rękawiczki. „Widzisz, jak wiele dobrego możesz zrobić, używając empatii i spokoju zamiast gniewu?”

Tomek kiwnął głową, czując, że powoli zaczyna rozumieć, o co chodzi w tej całej magii Rękawiczek Pokoju.

Prawdziwa siła

Nadszedł dzień, którego Tomek obawiał się najbardziej – zawody sportowe w szkole. Zawsze podczas takich wydarzeń emocje brały górę nad rozsądkiem, a chłopiec wdawał się w kłótnie i bójki z innymi uczniami.

Tego ranka, zakładając swoje magiczne rękawiczki, Tomek usłyszał ich cichy głos: „Pamiętaj, Tomku, prawdziwa siła nie polega na pokonaniu innych, ale na pokonaniu własnych słabości.”

Chłopiec wziął głęboki oddech i ruszył do szkoły. Na boisku panowała atmosfera podekscytowania i rywalizacji. Tomek dołączył do swojej drużyny, gotowy do pierwszej konkurencji – wyścigu sztafetowego.

Bieg szedł dobrze, ale w pewnym momencie Marek, biegnący tuż przed Tomkiem, potknął się i upadł. Tomek zatrzymał się, czując jak gniew zaczyna w nim wzbierać. To przez Marka mogli przegrać!

Rękawiczki zaczęły delikatnie świecić, przypominając Tomkowi o kontrolowaniu emocji. Chłopiec wziął głęboki oddech i zamiast krzyczeć na Marka, wyciągnął do niego rękę.

„Wszystko w porządku?” – zapytał, pomagając koledze wstać.

Marek spojrzał na Tomka ze zdziwieniem i wdzięcznością. „Dzięki, Tomek. Przepraszam, że nas opóźniłem.”

„Nie przejmuj się” – odpowiedział Tomek z uśmiechem. „Ważne, że nic ci się nie stało. Dalej, biegnijmy razem!”

Chociaż ich drużyna nie wygrała wyścigu, Tomek czuł się dumny z siebie. Zauważył, że inni patrzą na niego z podziwem i szacunkiem.

Kolejną konkurencją było przeciąganie liny. Tomek był w drużynie przeciwko Markowi. Gdy rozpoczęła się rywalizacja, Tomek poczuł, jak adrenalina buzuje w jego żyłach. Chciał wygrać za wszelką cenę.

„Pamiętaj, Tomku” – szepnęły rękawiczki – „prawdziwe zwycięstwo to nie tylko wynik na tablicy.”

Tomek zrozumiał. Zamiast skupiać się tylko na wygranej, zaczął zachęcać swoją drużynę do współpracy. „Razem damy radę!” – krzyczał, motywując kolegów.

Mimo ich wysiłków, drużyna Marka okazała się silniejsza. Gdy lina wysunęła się z rąk Tomka, poczuł znajome uczucie gniewu i frustracji. Ale wtedy spojrzał na swoje rękawiczki i wziął głęboki oddech.

Podszedł do Marka i jego drużyny z uśmiechem. „Gratulacje!” – powiedział szczerze. „Świetnie wam poszło.”

Marek był zaskoczony reakcją Tomka. „Dzięki, Tomek. Wy też byliście świetni. To był naprawdę zacięty pojedynek!”

Nagle rozległ się głos dyrektora szkoły: „Uwaga, uczniowie! Mam specjalne ogłoszenie. W tym roku postanowiliśmy przyznać nagrodę nie tylko za wyniki sportowe, ale także za postawę fair play. I z radością ogłaszam, że tę nagrodę otrzymuje… Tomek!”

Tomek nie mógł uwierzyć własnym uszom. Gdy wyszedł na środek boiska, by odebrać nagrodę, usłyszał gromkie brawa od wszystkich uczniów i nauczycieli.

„Tomek pokazał nam dziś, że prawdziwa siła to nie tylko sprawność fizyczna, ale także umiejętność kontrolowania emocji, współpracy i szacunku dla innych” – powiedział dyrektor. „To są wartości, które chcemy promować w naszej szkole.”

Tomek, trzymając w rękach puchar, poczuł ciepło rozlewające się po całym ciele. To nie było ciepło zwycięstwa, ale coś znacznie ważniejszego – poczucie, że stał się lepszym człowiekiem.

„Widzisz, Tomku?” – szepnęły rękawiczki. „Prawdziwa siła była w tobie cały czas. My tylko pomogliśmy ci ją odkryć.”

Tomek uśmiechnął się, patrząc na kolorowe rękawiczki. Zrozumiał, że nie potrzebuje już ich magii. Nauczył się kontrolować swoje emocje, rozumieć uczucia innych i rozwiązywać konflikty bez przemocy.

„Dziękuję wam” – szepnął do rękawiczek. „Ale chyba nadszedł czas, żebym radził sobie sam.”

Zdjął rękawiczki i rozejrzał się po boisku. Zobaczył uśmiechnięte twarze kolegów, dumnych nauczycieli i poczuł, że od tej chwili jego życie będzie zupełnie inne. Lepsze. Bo zrozumiał, że prawdziwa siła tkwi nie w pięściach, ale w sercu i umyśle.

Przeczytaj również

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj