Bajka o lokomotywach „Lokomotywa zbiera zagubione sny”

InfantylnyBajki o pojazdachBajki o pociągachBajka o lokomotywach "Lokomotywa zbiera zagubione sny"

Poznajcie Lunę, odważną lokomotywę, która pomaga dzieciom pokonać strach przed snem. Wraz z Kłębkiem Snem wyruszają w niezwykłą misję zbierania zagubionych snów, ucząc nas, że marzenia senne to fascynująca przygoda.

Nocna wyprawa

Luna była wyjątkową lokomotywą. Zamiast wozić pasażerów w ciągu dnia, jej zadaniem było podróżowanie nocą i zbieranie zagubionych snów. Jej błyszczący, granatowy korpus pokryty był migoczącymi gwiazdkami, a z komina buchały srebrzyste obłoczki pary.

Pewnej ciemnej nocy Luna przybyła do małego miasteczka, gdzie mieszkało wiele dzieci bojących się zasnąć. Zatrzymała się na stacji i zastanawiała, jak mogłaby im pomóc.

„Ach, gdybym tylko wiedziała, dlaczego te maluchy tak się boją…” – westchnęła Luna.

Nagle usłyszała cichutki głosik:

„Ja mogę ci powiedzieć!”

Luna rozejrzała się zdziwiona i zobaczyła małą, puchatą kulkę unoszącą się w powietrzu.

„Kim jesteś?” – zapytała zaciekawiona lokomotywa.

„Jestem Kłębek Sen” – odpowiedziała kulka. „Pomagam dzieciom śnić piękne sny. Ale ostatnio coś poszło nie tak i sny się rozproszyły. Teraz maluchy boją się zasypiać, bo nie wiedzą, co je czeka w krainie snów.”

Luna zamyśliła się przez chwilę, po czym powiedziała z entuzjazmem:

„Mam pomysł! Pomogę ci zebrać wszystkie zagubione sny. Razem na pewno damy radę!”

Kłębek Sen podskoczył z radości i wskoczył na przód lokomotywy. Luna ruszyła powoli w stronę domów śpiących dzieci. Jej koła delikatnie turkotały po szynach, a z komina unosiła się srebrzysta mgiełka.

W oknach domów widziała małe, przestraszone twarze dzieci, które nie mogły zasnąć. Luna wiedziała, że musi się spieszyć, by pomóc maluchom odnaleźć ich piękne sny.

Jechała przez uśpione miasteczko, a Kłębek Sen wskazywał jej drogę do zagubionych snów. Zatrzymywali się przy każdym domu, gdzie mieszkało dziecko mające problem z zasypianiem.

„Spójrz, Luna!” – zawołał Kłębek Sen. „Tam, na dachu, widzę kolorową chmurkę. To na pewno czyjś zagubiony sen!”

Luna delikatnie wypuściła obłoczek pary, który uniósł się i zebrał kolorową chmurkę. Kłębek Sen złapał ją i schował do specjalnego woreczka.

„Świetna robota!” – pochwaliła Luna. „Teraz musimy znaleźć więcej takich snów.”

I tak Luna z Kłębkiem Snem przemierzali ulice miasteczka, zbierając zagubione sny z dachów, drzew i latarni. Każdy odnaleziony sen był inny – niektóre były kolorowe i wesołe, inne spokojne i relaksujące. Luna była zachwycona ich różnorodnością i pięknem.

Gdy zebrali już sporą kolekcję snów, Luna zapytała:

„Co teraz zrobimy z tymi wszystkimi snami?”

Kłębek Sen uśmiechnął się tajemniczo i odpowiedział:

„Teraz nadszedł czas, by zwrócić je dzieciom. Ale najpierw musimy je nauczyć, że nie ma się czego bać. Sny to wspaniała przygoda!”

Lekcja odwagi

Luna i Kłębek Sen zatrzymali się na głównym placu miasteczka. Była już prawie północ, ale wokół nich zgromadziło się wiele niewyspaných dzieci, zaciekawionych widokiem niezwykłej lokomotywy i jej puchatego towarzysza.

„Drogie dzieci,” – zaczęła Luna ciepłym, kojącym głosem – „wiemy, że boicie się zasypiać. Ale chcemy wam pokazać, że sny to nic strasznego. To magiczne przygody, które czekają na was każdej nocy!”

Kłębek Sen unosił się nad głowami dzieci, rozsypując delikatny, błyszczący pył, który sprawiał, że maluchy czuły się spokojniejsze i bardziej zrelaksowane.

„Czy wiecie, że każdy sen jest jak podróż do innego świata?” – zapytał Kłębek Sen. „Możecie w nich robić wszystko, co sobie wymarzycie!”

Dzieci słuchały z zaciekawieniem, a ich oczy zaczynały błyszczeć z ekscytacji.

Luna kontynuowała: „W snach możecie latać jak ptaki, pływać z delfinami albo odkrywać nieznane krainy. To jak magiczna wycieczka, która zaczyna się, gdy tylko zamkniecie oczy.”

Jedno z dzieci, mała dziewczynka o imieniu Zosia, nieśmiało podniosła rękę.

„Ale co, jeśli przyśni mi się coś strasznego?” – zapytała drżącym głosem.

Luna uśmiechnęła się łagodnie i odpowiedziała: „To bardzo dobre pytanie, Zosiu. Czasami mogą przyśnić się nam rzeczy, które nas przestraszą. Ale pamiętaj, że to tylko sen. W każdej chwili możesz go zmienić!”

Kłębek Sen podleciał do Zosi i delikatnie pogłaskał ją po głowie.

„Wyobraź sobie, że jesteś reżyserem swojego snu,” – powiedział. „Jeśli coś ci się nie podoba, możesz to zmienić. Wystarczy, że o tym pomyślisz!”

Dzieci zaczęły szeptać między sobą, coraz bardziej zaintrygowane.

Luna postanowiła dać im praktyczną lekcję. „Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie, że jesteście w pięknym ogrodzie,” – poprosiła.

Wszystkie dzieci posłusznie zamknęły oczy, a Luna kontynuowała łagodnym głosem:

„Widzicie kolorowe kwiaty, słyszycie śpiew ptaków. Nagle pojawia się wielki, straszny smok! Ale pamiętajcie – to wasz sen. Co możecie zrobić?”

Dzieci zaczęły wykrzykiwać swoje pomysły:

„Mogę zmienić smoka w przyjaznego pieska!” „A ja dam mu bukiet kwiatów i się zaprzyjaźnimy!” „Ja polecę na jego grzbiecie i będziemy razem zwiedzać świat!”

Luna i Kłębek Sen byli zachwyceni kreatywnością dzieci.

„Widzicie?” – powiedział Kłębek Sen. „W snach wszystko jest możliwe. Nie ma się czego bać!”

Dzieci otwierały oczy, a na ich twarzach pojawiły się uśmiechy. Strach przed zasypianiem zaczynał ustępować miejsca ekscytacji i ciekawości.

Luna wiedziała, że nadszedł czas na ostatni etap ich misji. „A teraz,” – powiedziała uroczyście – „nadszedł czas, by zwrócić wam wasze zagubione sny.”

Dzieci wstrzymały oddech z podekscytowania, gdy Kłębek Sen otworzył woreczek pełen kolorowych, mieniących się obłoczków.

Powrót snów

Luna i Kłębek Sen rozpoczęli magiczny proces zwracania snów dzieciom. Każde marzenie senne unosiło się w powietrzu jak delikatna bańka mydlana, mieniąc się wszystkimi kolorami tęczy. Dzieci patrzyły z zachwytem, jak ich sny powoli opuszczają woreczek Kłębka Snu.

„Patrzcie uważnie,” – powiedziała Luna. „Każdy sen jest wyjątkowy, tak jak wy sami. Gdy znajdziecie swój, poczujecie to w sercu.”

Kolorowe obłoczki zaczęły krążyć wokół dzieci. Niektóre były jasne i radosne, inne spokojne i kojące. Każde dziecko z zaciekawieniem obserwowało latające sny, czekając na ten wyjątkowy moment.

Nagle mały chłopiec o imieniu Tomek wykrzyknął z radością: „To mój sen! Widzę w nim dinozaury i rakiety kosmiczne!”

Sen w kształcie błękitnej chmurki podleciał do Tomka i delikatnie osiadł na jego ramieniu. Chłopiec promieniał szczęściem.

Kolejne dzieci zaczęły odnajdywać swoje sny. Zosia, która wcześniej tak się bała, z uśmiechem przytuliła różową chmurkę.

„W moim śnie jestem księżniczką, która potrafi latać!” – zawołała podekscytowana.

Luna i Kłębek Sen z radością obserwowali, jak każde dziecko odnajduje swój zagubiony sen. Strach w oczach maluchów zmieniał się w błysk ekscytacji i ciekawości.

„Pamiętajcie,” – powiedział Kłębek Sen, „że te sny to dopiero początek. Każdej nocy możecie tworzyć nowe, wspaniałe przygody!”

Luna dodała: „A jeśli kiedykolwiek poczujecie się niepewnie w swoim śnie, przypomnijcie sobie, że macie moc, by go zmienić. Jesteście kapitanami swoich sennych okrętów!”

Dzieci kiwały głowami, pełne nowej wiedzy i odwagi. Powoli zaczęły ziewać, ich powieki stawały się ciężkie.

„Chyba nadszedł czas na sen,” – powiedziała łagodnie Luna.

Rodzice, którzy przez cały czas obserwowali tę niezwykłą scenę, zaczęli zabierać swoje pociechy do domów. Każde dziecko tuliło do siebie swój odzyskany sen, gotowe na nową, ekscytującą przygodę.

Gdy ostatnie dziecko zniknęło za drzwiami swojego domu, Luna i Kłębek Sen spojrzeli na siebie z satysfakcją.

„Udało nam się,” – powiedział Kłębek Sen. „Dzieci nie boją się już zasypiać.”

Luna uśmiechnęła się ciepło. „To prawda. Ale nasza praca się nie kończy. Są inne miasta i inne dzieci, które mogą potrzebować naszej pomocy.”

Kłębek Sen przytaknął i wskoczył na przód lokomotywy. „W takim razie, w drogę!”

Luna zagwizdała cicho, wypuszczając z komina obłoczek srebrnej pary. Powoli ruszyła, opuszczając uśpione miasteczko. Jej koła delikatnie stukały o szyny, a gwiazdy na jej korpusie migotały w nocnym świetle.

Gdy znikali za horyzontem, nad miasteczkiem unosił się spokój i radosne oczekiwanie na piękne, kolorowe sny. Luna i Kłębek Sen wyruszyli w kolejną podróż, gotowi pomagać dzieciom w odkrywaniu magii snów i pokonywaniu nocnych lęków.

A gdy następnym razem usłyszycie w nocy delikatny gwizd lokomotywy, kto wie – może to właśnie Luna i Kłębek Sen przybyli, by zadbać o wasze sny?

Przeczytaj również

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj