Szkoła w Chmurze od lat budzi emocje – jedni widzą w niej nowoczesną alternatywę dla klasycznego liceum, inni pytają o skuteczność na maturach. Najnowsze wyniki pokazują, że zdawalność jest niższa niż średnia krajowa, choć nie brakuje też mocnych stron. Przyjrzyjmy się faktom, trendom i temu, jak filozofia szkoły wpływa na liczby.
Zdawalność matury w 2025 roku to zaledwie 62,58 %
Rok 2025 przyniósł znacząco niższą zdawalność matur w Szkole w Chmurze niż średnia krajowa. Szacuje się, że tylko około 62,58 % uczniów tej placówki uzyskało świadectwo dojrzałości. To stanowiło zauważalny dystans wobec średniej dla całego kraju, wynoszącej około 80 %. W praktyce oznacza to, że blisko 38 % uczniów nie poradziło sobie z przynajmniej jednym egzaminem.
Sportretowany wynik pokazuje wyraźnie: model edukacji domowej, realizowany przez Szkołę w Chmurze, przyciąga sporo chętnych, ale nie wszyscy kończą go z powodzeniem. Warto zauważyć, że aż 2564 z 4097 zdających zdołało uzyskać świadectwo – reszta niestety nie.
Średnie wyniki z przedmiotów obowiązkowych: polski, matematyka, angielski
Tutaj też widać niestety duże różnice względem wyników ogólnopolskich. W Szkole w Chmurze maturzyści otrzymali średnio:
- język polski (poziom podstawowy) – 53,3 %, podczas gdy w kraju to ok. 59 %
- matematyka (podstawowa) – 44,44 %, versus średnia krajowa około 61 %
- angielski (podstawowy) – 82,13 %, co okazuje się lepszym wynikiem niż krajowy – ok. 78 %
Widać więc, że największe problemy pojawiły się w przypadku matematyki, a język angielski to dziedzina, gdzie uczniowie Chmury radzili sobie naprawdę dobrze, nawet przewyższając średnią krajową.
Szczegółowe rezultaty z matur rozszerzonych
Na poziomie rozszerzonym sytuacja wyglądała w Szkole w Chmurze następująco:
- język polski – 29,67 %, vs krajowe około 46 %
- matematyka – 18,92 %, a średnia krajowa to około 33 %
- angielski – 64,7 %, niemal na poziomie ogólnokrajowym ok. 64 %
- geografia – 36,74 %
- biologia – 31 %
- historia – 30,25 %
- fizyka – 29,58 %
- chemia – 23,98 %
- WOS (wiedza o społeczeństwie) – 23,86 %
Na przykładzie tych wyników widać, że poza angielskim – gdzie uczniowie plasowali się blisko średniej krajowej – w większości przedmiotów rozszerzonych wyniki znacznie odstawały na minus. Szczególnie trudna okazała się matematyka rozszerzona z wynikiem poniżej 19 %, co pokazuje zakres wyzwań edukacyjnych, przed jakimi stanęli uczniowie w tej formule nauczania.
Różnice w zdawalności w latach 2024–2025
Porównanie lat 2024 i 2025 pokazuje istotny trend spadkowy. W roku 2024 zdawalność matur w Szkole w Chmurze oscylowała wokół 74,4 %, co już wtedy było poniżej średniej krajowej, ale jednak znacznie lepiej niż w roku 2025. W ciągu roku ta wartość zmniejszyła się o ponad 11 punktów procentowych, osiągając 62,58 %.
To wyraźna czerwone światło, które sugeruje, że coś w modelu nauczania, wsparciu uczniów lub w innych czynnikach mogło się pogorszyć. Skala zmian powinna wzbudzić refleksję – szczególnie, że w 2025 liczba przystępujących do egzaminów uczniów była rekordowa (4097 osób), co może wskazywać, że większa różnorodność uczestników mogła mieć wpływ na ostateczne wyniki.
Dlaczego zdawalność jest niższa od średniej krajowej?
Na wyniki patrzy tu kilka czynników naraz. Szkoła w Chmurze deklaruje, że nie buduje swojej oferty pod rankingi, stawiając na szeroki dostęp i różne ścieżki uczenia się — to przyciąga bardzo zróżnicowaną grupę uczniów, także po przerwach edukacyjnych czy z innymi potrzebami niż typowy licealista. W takiej populacji rozrzut rezultatów jest większy, co zwykle obniża średnią. Do tego w 2025 r. do matury przystąpiła wyjątkowo duża grupa, a duże roczniki częściej ujawniają słabsze punkty przygotowania, zwłaszcza z matematyki.
Szkoła sygnalizuje też, że wąskie gardło stanowi matematyka, dlatego rozbudowała wsparcie — od dodatkowych materiałów po konsultacje i kursy przygotowawcze. To odpowiedź na wyniki i wnioski z ostatnich sesji. W tle jest również specyfika edukacji domowej: większa odpowiedzialność po stronie ucznia i rodziny, co nie każdemu służy w roku maturalnym. Stąd różnice wobec szkół stacjonarnych, które oferują bardziej „szynowe” przygotowanie do egzaminu.
Reakcje MEN i działania kontrolne
Na wyniki zareagowało ministerstwo, które zleciło kuratoriom przegląd szkół z dużą liczbą uczniów w edukacji domowej. Kontrole pokazały, że rozbieżności między ocenami a rezultatami egzaminów dotyczą nie tylko tej jednej placówki. Co ważne, wobec szkół „w Chmurze” nie sformułowano części najczęściej powtarzanych zaleceń kierowanych do innych jednostek; jednocześnie resort zapowiedział dalszy monitoring obszarów ryzyka. To wskazuje raczej na systemową naturę problemu niż „wyjątek” jednej szkoły.
W przestrzeni publicznej pojawiały się różne interpretacje skali „niezdanych matur”. Szkoła przypomina, że metodologia CKE rozróżnia trzy grupy: zdani, uprawnieni do poprawki i bez prawa do poprawki — a więc faktycznie „niezdającymi” dziś są ci ostatni. Ta różnica w ujęciu statystycznym bywa kluczowa dla odbioru danych. Dla czytelników oznacza to, że nagłówki nie zawsze porównują te same kategorie.
Zdawalność a filozofia edukacyjna Szkoły w Chmurze
Szkoła jasno komunikuje, że „dojrzałości” nie mierzy jedynie maturą. W praktyce stawia na relację, zdrowie psychiczne i elastyczne planowanie nauki, a wyniki egzaminów traktuje jako ważną informację zwrotną, nie cel sam w sobie. To podejście ma plusy (większa podmiotowość ucznia), ale i koszt — mniejsza optymalizacja „pod test” może obniżać średnie wyniki rocznikowe.
Deklarowana misja to „szkoła otwarta na uczniów”, a nie wyścig po miejsca w tabelach. Dla części maturzystów taka kultura pracy zwiększa motywację i trzyma w systemie osoby, które w standardowym trybie już by odpadły. Z perspektywy statystyki to jednak grupa trudniejsza do przygotowania do jednolitego egzaminu. Efekt: bardziej rozstrzelone rezultaty i niższa łączna zdawalność.
