Bajka „Epidendrozaur kręci vlogi”

InfantylnyBajki o zwierzętachBajki o dinozaurachBajka "Epidendrozaur kręci vlogi"

„Epidendrozaur kręci vlogi” w zabawny sposób przedstawia życie małego dinozaura Edka. Poprzez jego przygody i vlogi, młodzi czytelnicy poznają fascynujący świat prehistorycznych gadów, ucząc się o ich zwyczajach, diecie i środowisku. Bajka łączy elementy edukacyjne z rozrywką, inspirując do odkrywania tajemnic przeszłości.

Edek poznaje Kasię

Dawno, dawno temu, w epoce kredy, żył sobie mały dinozaur o imieniu Edek. Był to epidendrozaur, niewielki gad o długiej szyi i ogonie, pokryty pięknymi, kolorowymi piórami. Edek mieszkał w gęstym lesie, pełnym ogromnych paproci i pradawnych drzew. Choć był mały, miał wielkie marzenia – chciał, aby cały świat poznał jego gatunek i dowiedział się, jak fascynujące są małe dinozaury.

Pewnego dnia, spacerując po lesie, Edek natknął się na dziwny, błyszczący przedmiot. Był to coś, czego nigdy wcześniej nie widział – kamera! Oczywiście, Edek nie wiedział, co to takiego, ale był bardzo zaciekawiony.

„Halo? Co ty jesteś?” zapytał, trącając kamerę swoim długim pyszczkiem.

Ku jego zdziwieniu, kamera odpowiedziała!

„Cześć! Jestem Kasia, kamera do kręcenia filmów. A ty kim jesteś, kolorowy stworku?”

Edek był zdumiony, ale i podekscytowany. „Jestem Edek, epidendrozaur! Co to znaczy 'kręcić filmy’?”

Kasia cierpliwie wyjaśniła Edkowi, czym są filmy i vlogi. Opowiedziała mu o tym, jak ludzie w przyszłości będą używać kamer do nagrywania różnych rzeczy i dzielenia się nimi z innymi. Edek był zachwycony tą ideą.

„Kasiu, a czy ja mógłbym kręcić takie vlogi? Chciałbym, żeby wszyscy dowiedzieli się o nas, małych dinozaurach!” zapytał z entuzjazmem.

„Oczywiście, Edku! To świetny pomysł!” odpowiedziała Kasia. „Możemy razem tworzyć vlogi o twoim życiu i przygodach. Pokażemy światu, jak fascynujące są małe dinozaury!”

I tak zaczęła się niezwykła przygoda Edka i Kasi. Mały epidendrozaur nauczył się obsługiwać kamerę (co nie było łatwe z jego małymi łapkami) i zaczął planować swoje pierwsze nagranie.

„Witajcie w moim pierwszym vlogu!” powiedział Edek, stojąc przed Kasią. „Jestem Edek, epidendrozaur, i chcę wam pokazać, jak wygląda życie małego dinozaura!”

Edek zaczął od przedstawienia swojego domu – wielkiego, pradawnego drzewa, na którym mieszkał. Pokazał, jak wspina się po gałęziach, używając swoich ostrych pazurków i długiego ogona do utrzymania równowagi.

„Widzicie, choć jestem mały, to świetnie sobie radzę na drzewach!” chwalił się Edek. „Moje pióra pomagają mi utrzymać ciepło, a długa szyja pozwala sięgać po najsmaczniejsze listki!”

Edek był tak podekscytowany kręceniem swojego pierwszego vloga, że prawie zapomniał o jedzeniu. Ale gdy jego brzuszek zaczął burczeć, postanowił pokazać widzom, co jedzą epidendrozaury.

„Czas na małą przekąskę!” oznajmił, kierując się w stronę krzewu pełnego soczystych jagód. „My, epidendrozaury, jesteśmy wszystkożerni. To znaczy, że jemy zarówno rośliny, jak i małe owady. Zobaczcie, jakie pyszne jagódki znalazłem!”

Przygoda w pradawnym lesie

Edek i Kasia szybko stali się nierozłączni. Każdego dnia wyruszali na nowe przygody, aby nagrywać kolejne vlogi. Edek był zdeterminowany, by pokazać światu wszystkie aspekty życia małego dinozaura.

Pewnego ranka, Edek obudził się z nowym pomysłem na vlog. „Kasiu, dziś pokażemy widzom, jak wygląda typowy dzień epidendrozaura!” oznajmił podekscytowany.

„Świetny pomysł, Edku!” odpowiedziała Kasia. „Ale pamiętaj, żeby być ostrożnym. Las może być niebezpieczny.”

Edek kiwnął głową i zaczął nagrywanie. „Dzień dobry, drodzy widzowie! Dziś zabiorę was na wycieczkę po moim lesie. Zobaczycie, jak wygląda mój codzienny dzień!”

Mały dinozaur zaczął od pokazania swojej porannej rutyny – rozciągania się na gałęzi, czyszczenia piór i szukania śniadania. Znalazł kilka soczystych liści i małego chrząszcza, którymi się pożywił.

„Widzicie, my, epidendrozaury, musimy jeść często, ale małe porcje” wyjaśnił Edek. „Nasz metabolizm działa bardzo szybko!”

Po śniadaniu, Edek postanowił pokazać widzom, jak epidendrozaury się bawią. Zaczął skakać z gałęzi na gałąź, wykonując akrobatyczne sztuczki.

„Jejku, Edku, uważaj!” ostrzegła go Kasia, gdy prawie spadł z drzewa.

„Nie martw się, Kasiu!” zaśmiał się Edek. „My, epidendrozaury, jesteśmy bardzo zwinne i…”

Nagle Edek urwał w pół zdania. Usłyszał głośny ryk dochodzący z oddali. Jego małe serduszko zaczęło bić szybciej.

„Co to było?” szepnął do Kasi.

„Nie wiem, Edku, ale brzmi groźnie” odpowiedziała kamera.

Edek, choć przestraszony, postanowił sprawdzić źródło hałasu. Ostrożnie zszedł z drzewa i zaczął skradać się w kierunku, z którego dobiegał ryk.

„Drodzy widzowie,” szepnął do kamery, „właśnie pokazuję wam, jak ważne jest dla małych dinozaurów bycie ostrożnym i cichym. Nigdy nie wiadomo, jakie niebezpieczeństwa czyhają w lesie.”

Gdy Edek dotarł na małą polankę, zobaczył coś, co sprawiło, że zamarł z wrażenia. Na środku stał ogromny tyranozaur! Był co najmniej sto razy większy od Edka!

„Ojej, Kasiu, to tyranozaur!” szepnął Edek. „To jeden z największych drapieżników w naszym lesie. My, mali dinozaury, musimy bardzo uważać, żeby nie stać się jego przekąską!”

Edek, choć przerażony, postanowił wykorzystać tę sytuację do edukacji swoich widzów. Schowany za wielkim pniem, zaczął cicho opowiadać o tyranozaurze – jego wielkości, ostrych zębach i potężnych szczękach.

Niespodzianka na koniec dnia

Edek i Kasia, wciąż ukryci za pniem, obserwowali tyranozaura. Mały epidendrozaur, mimo strachu, był zafascynowany tym ogromnym drapieżnikiem.

„Widzicie, drodzy widzowie,” szeptał Edek do kamery, „tyranozaur ma małe przednie łapy, ale za to potężne tylne nogi. Dzięki nim może bardzo szybko biegać, mimo swojej wielkości.”

Nagle tyranozaur odwrócił głowę w ich kierunku. Edek wstrzymał oddech, bojąc się, że zostali odkryci. Jednak w tym momencie stało się coś nieoczekiwanego.

Z pobliskich krzaków wyskoczyło stado małych kompsognatów – dinozaurów niewiele większych od Edka. Tyranozaur, zamiast je zaatakować, zaczął się z nimi bawić!

„Nie wierzę własnym oczom!” powiedział zdumiony Edek. „Wygląda na to, że ten tyranozaur opiekuje się tymi małymi dinozaurami. To niezwykłe!”

Edek i Kasia obserwowali tę niecodzienną scenę przez dłuższy czas. Tyranozaur delikatnie bawił się z kompsognatami, pozwalając im wspinać się po swoim grzbiecie i ogonie.

„To pokazuje, drodzy widzowie, że nawet w świecie dinozaurów nie wszystko jest takie, jakim się wydaje na pierwszy rzut oka,” komentował Edek. „Czasem nawet największe drapieżniki mogą okazać się opiekuńcze i przyjazne.”

Gdy słońce zaczęło zachodzić, Edek i Kasia postanowili wrócić do swojego drzewa. Po drodze Edek nie mógł przestać mówić o tym, co zobaczyli.

„Kasiu, to był najlepszy dzień w moim życiu!” ekscytował się. „Nie mogę się doczekać, aż pokażemy ten vlog wszystkim!”

„Tak, Edku, to naprawdę było coś wyjątkowego,” zgodziła się Kasia. „Ale pamiętaj, że nie zawsze będzie tak bezpiecznie. Musisz być ostrożny.”

Gdy dotarli do swojego drzewa, Edek postanowił nagrać końcówkę vloga.

„Drodzy widzowie, dziś nauczyliśmy się wielu rzeczy,” podsumował. „Zobaczyliśmy, jak wygląda typowy dzień epidendrozaura, poznaliśmy niebezpieczeństwa czyhające w lesie, ale też odkryliśmy, że nawet największe drapieżniki mogą nas zaskoczyć.”

Edek ziewnął, zmęczony całodzienną przygodą. „Pamiętajcie, że każdy dinozaur, duży czy mały, jest ważny i wyjątkowy. Nigdy nie oceniajcie książki po okładce… ani dinozaura po jego rozmiarze!”

Z tymi słowami, Edek zakończył nagrywanie i przytulił się do Kasi. „Dziękuję ci, Kasiu, że jesteś moją przyjaciółką i pomagasz mi w kręceniu vlogów,” powiedział sennie.

„Ja też ci dziękuję, Edku,” odpowiedziała Kasia. „Dzięki tobie świat pozna fascynujące życie małych dinozaurów.”

I tak, z uśmiechem na pyszczku, Edek zasnął, mając głowę pełną pomysłów na kolejne vlogi. Bo przecież w świecie dinozaurów zawsze czekają nowe przygody, a mały epidendrozaur z kamerą był gotów je wszystkie pokazać światu.

Przeczytaj również

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj